A co to?

Córka Pierwsza zainteresowała się różnymi zjawiskami biologicznymi. Na przykład pyta, czy jak komuś się utnie język, to ten ktoś umrze, albo w jaki sposób potem je lody. Czy można kogoś zastrzelić strzałą w łuku? Gdzie wpada jedzenie, jak się je połknie? Dzisiaj spytała babcię co to jest kręgosłup. Babcia więc zaczęła cierpliwie tłumaczyć, że to takie kostki połączone ze sobą, że podtrzymuje całe ciało, pozwala się zginać etc. Córka Pierwsza zadawała też pytania pomocnicze typu „A czy zwierzęta też mają kręgosłup?”. Gdy już się nam wydawało, że CP wie o kręgosłupie wszystko i babcia będzie mogła odejść nieco od tematu, babcia powiedziała zupełnie bez namysłu:

– A niektórzy mają także kręgosłup moralny…. – i tu zorientowała się, że strzeliła sobie w stopę.

– A co to jest kręgosłup moralny??? – ucieszona spytała Córka Pierwsza…..


10 thoughts on “A co to?”

  1. Hah nie ma to jak się pogrążyć 😀
    Uwielbiam opowieści o takich pytaniach dzieci, ale cieszę się że mój mówi na razie tylko „mama” i „dada” 😀

  2. Matko poprosze o wpis jak to dziecku wytlumaczyc 🙂 moja corka ma 4 lata i od rana ma 100 pytan do 🙂 juz niewyrabiam ale jak Ciebie czytam to zawsze znajduje sile na caly dzien 🙂

  3. Babcia ma pozamiatane, teraz będą ją bolały te zawiasy w żuchwie (chodzi mi o to gdzie dolna szczęka huśta się na górnej).

  4. Biedna babcia, tyle się będzie musiała nagadać. Ale jak już będziecie miały dość to zawsze można wysłać CP do pokoju, żeby narysowała obrazek tego co jej powiedziałyście. Może to ją na chwile zajmie 🙂 Chociaż nie wiem jak narysować kręgosłup moralny.

  5. Moi znajomi jak już mają dość odpowiadania na pytania typu: dlaczego? a po co? a jak? Odpowiadają poważnym tonem : „Bo Bóg tak chciał” i wtedy następuję stwierdzenie „ahaaaa” i jest spokój 🙂

  6. dobre 😀 moja młodsza siostra sama sobie udzielała odpowiedzi na trudne pytania… choćby kwestia typu co się dzieje z pożywieniem, które człowiej je.. wytłumaczyła to tak: jak człowiek je, to jedzenie wpada do nóg, później do brzucha i do rąk, a jak dojdzie do głowy to już więcej nie ma miejsca i człowiek umiera… 😀

  7. Przypomniała mi się własnie podobna, wyczytana gdzieś w czeluściach Internetu historia:

    „Kilka dni temu nasza 3,5 letnia córeczka podczas obiadu zadała pytanie z serii trudnych.
    Z kawałkiem kotleta w buzi powiedziała: „Co to jest to sumienie”

    Spojrzeliśmy z żoną po sobie dość zszokowani. Co odpowiedzieć małemu dziecku, żeby mu nie zapętlić w głowie, ale jednocześnie nie bagatelizować tematu, skoro zadała takie pytanie.
    Zaczęliśmy mówić o dobrych i złych uczynkach, podawaliśmy zrozumiałe dla dzieciaków przykłady (wszystkiemu przysłuchiwał się nasz 5 letni synek)

    Po wywodach które trwały ponad minutę córcia mówi: ” Nie o to chodzi, co to jest za sumienie za oknem, cy to desc i będzie buza ? ”

    🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz