21 thoughts on “Śniadanie mistrzyń”

          1. Ja do najblizszego bulkowego sklepu mam jskies 20-25minut pieszo, wiec u nas chleb raczej niz bulki na stole.

      1. Ja mam 5km,,,,
        i też na śniadanie jemy „wczorajsze” buły, najlepsze lidlowskie…. nie są gumowe bynajmniej 😛

  1. Bo swieze pieczywo kupuje sie w wiekszej ilosci i wrzuca do zamrazalki – potem wyjmujesz 10-20 min przed sniadaniem albo wkladasz na kilkanascie sekund do mikrofalowki i gotowe :)))
    Chleb najlepiej kupowac krojony do takiej akcji.

  2. najlepiej sobie zamrozić świeże bułki i jak trzeba wcześnie rano wyjąć żeby sie rozmroziły i na śniadanie świeżuchne jak znalazł…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz