Zakupy z dziećmi

Zakupy z dziećmi

Kiedyś to się chodziło na zakupy do Biedronki…

Najpierw bachory spały. Tak po prostu. Piękne czasy.

Potem wystarczyło dać im do łapy bułkę (i pamiętać, żeby za nią zapłacić przy kasie), a się nie odzywały.

Teraz kurna chodzą i komentują. I nie, że tylko wstyd mi przynoszą. Ja wiem, jak wyglądam, wstydzę się od lat, ale wystarczy, że małpkę pigwówki wsadzę do koszyka, to jeszcze ze mnie alkoholiczkę przy kasjerce zrobią.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz