Dziecko krzyczy? Reaguj!

– Mamoooo, chodź do łazienki – woła Córka Druga.

– Zaaaaraz.

– No chooooodź, pomóż mi.

Dżizas. Wiecznie na posterunku, ciągle łażę, co dupsko posadzę na kanapie, to któraś czegoś chce.

– Przyjdź tutaj i powiedz o co chodzi….

Córka Druga weszła do pokoju.

– Musisz mi to przykręcić….. – powiedziała Córka Druga, która w jednej rączce trzymała trzonek… a w drugiej wyraźnie niedawno używaną szczotkę do czyszczenia kibli.

26 odpowiedzi na “Dziecko krzyczy? Reaguj!”

  1. Patrz, moja też się odkręciła / urwała… Wpadniesz naprawić? 😉

  2. Iza Damsé via Facebook pisze:

    Umiesz Matko poprawić humor z rana 🙂

  3. Magdalena Golubska via Facebook pisze:

    Mój syn wczoraj wołał, że mam mu przyjść pomóc. Takie normalne wołanie, nic alamrującego. No to dałam sobie czas, a jak w końcu do niego poszłam, leżał biedak pod rowerkiem, przypięty pasami. Na szczęście zbytnio się tym nie przejął 😉

  4. Nigdy nie biegłam do łazienki tak szybko – jak wtedy – gdy moja córka krzyknęła „Mamo! Nie przychodź tu do mnie!” Całe szczęście tylko nie trafiła do kibelka z siuśkami z nocnika….

  5. Mam dokładnie tak sama. Jak tylko moja część tylnia dotknie siedzenia, któreś młode od razu sie włącza ze swoim mama-mama-mama-a-cośtam-cokolwiek-chodź-jesteś-niezbędna-bez-ciebie-pomrzemy-marnie-w-ciągu-najbliższych-pięciu-sekuuuuuund 😛

  6. Arek pisze:

    No niestety (albo stety) rodzic musi być czujny 24h na dobę. Widzę, że jeszcze wszystko przede mną:)

  7. Dorota Nosal via Facebook pisze:

    noo jak u mnie normalnie, najgorsze sa weekendy jak chlopy w domu siedza caly dzien, co czlowiek sobie siadzie to oni akurat cos chca 😛

  8. Natalia pisze:

    Ja właśnie nie wiem co te dzieci tak ciągnie do smietnikow i szczotek do wc ewentualnie samego wc ? 😀

  9. Spuściła wodę zanim użyła szczotki? Bo moje szczotkę traktują nie „po”, ale „zamiast” spuszczania wody. Niestety.

  10. No cóż, jak mawiała moja matka: w kiblu jest jedyny w swoim rodzaju, określony scenografią, zestaw bakterii.
    I nie przenosimy go nigdzie indziej! A już na pewno nie na salony…

  11. iwa pisze:

    Sama kazałaś jej przyjść :P, posłuszna córka:D.

  12. Ewa Jones via Facebook pisze:

    Znam z autopsji. Ale najgorzej jak dziecko cicho siedzi… moja mala wymazala sie cala czarnym mazakiem: buzie, brzuch, nogi, nawet plecy (jak ona to zrobila?).

  13. igulazula pisze:

    Dawno się tak nie uśmiałam! 😀

  14. Monika Gerlach via Facebook pisze:

    Moja jak siedzi cicho, to znaczy, że: a)wlazła na okno, b) maluje czymś ścianę, c) wsadza sobie coś do buzi, co mogłoby ją udusić :/

  15. mazursko pisze:

    O Matko, a ja własnie wspomniałam, że jako dziecko robiłam z rodzeństwem dnia pewnego kotlety z krowiego „placka”, lat około 4-6 miało całe towarzystwo. I dziś tymi rękoma tule swoje trzymiesięczne maleństwo, które za lat kilka może trafi u dziadków na takie „placki” i hejże hola do dzieła. Matko, jakie te dzieci są odważne…?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *