Gdy pies to za mało… czyli alpaki na spacerze

  • Nie codziennie widzimy takie rzeczy w lesie – powiedział przypadkowy turysta, który spotkał nas na spacerze…

Bo tym razem zdecydowaliśmy (bo był z nami jeszcze kolega) się na spacer w towarzystwie lam i alpak. Tak, w Polsce. Dokładnie niedaleko Lini, miejscowości na Kaszubach, w gospodarstwie agroturystycznym „Alpaki na Kaszubach”.

Atrakcja? A pewnie! Bo wystarczyło zadzwonić i uprzedzić, że się wybieramy, a właściciel gospodarstwa był gotowy na nasz przyjazd – przez 1,5 godziny spacerowaliśmy po okolicy i karmiliśmy zwierzęta marchewką. Taka przyjemność kosztuje od 30 zł, w zależności od czasu jaki spędzimy w gospodarstwie.

Alpaki… cudownie miękkie, niezwykle łagodne, przyjazne, żarłoczne. Takie ciepłe kluchy, które prowadzą się na lince i którym zazdroszczę wielkich oczu i długich rzęs. No jak ich nie pokochać?

27 odpowiedzi na “Gdy pies to za mało… czyli alpaki na spacerze”

  1. o rety! muszę pojechać z małoletnimi!

  2. Ewa Dyl pisze:

    tez bym pospacerowała w ich towarzystwie

  3. I kazdy moze tak zadzwonić i się zapowiedzieć?

  4. Jestem totalnie zakochana od jakiegoś czasu w alpakach, jak kiedyś jednak pójdę drogą – kupię hektar ziemi z lasem – to będę tam też mieć alpaki! O!

  5. Matka-Polka pisze:

    Szkoda, że nie wiedziałam jak byłam na wakacjach. Moje małe/duże są zakochane w Alpakach. Nawet grają w jakieś alpaki. I największą atrakcją w Zoo w Dolinie Charlotty były właśnie alpaki i bizony.

  6. Theli pisze:

    Alpaki są tym bardziej kochane, że z tego miękkiego robi się takie cudnie miękkie i ciepłe sweterki 🙂

  7. Tomasz pisze:

    Jakby ktoś był chętny odwiedzić alpaki w Warszawie, to po uprzednim umówieniu się (kontakt na http://www.alpakizzielonychtraw.pl) można pójść na spacer do lasu w stolicy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *