Co bym dostała od Córki Pierwszej?

Córka Pierwsza siedzi na kibelku u mojej ciotki.

– O, papier toaletowy w kwiatki. Lubię kwiatki. Nawet bym ci nazbierała, ale nie ma nigdzie kwiatków teraz.

Kochana córeczka, by mi kwiaty przyniosła. Słit.

 

A teraz recenzja książki „Matka Sanepid” wygłoszona przez mojego dziadka:

– Przeczytałem. Ale ty tam przeklinasz czasami…. Teraz sąsiadce pożyczyłem.

Sąsiadka ma jakieś 70 lat, ale proszę bardzo, niech czyta.

9 odpowiedzi na “Co bym dostała od Córki Pierwszej?”

  1. Ola Kąca pisze:

    Rozkoszne:))) W sumie to mogła wpaść na pomysł zrobienia bukietu z kwiatków domowych:)))))

  2. lejdimama pisze:

    Dobrze, że nie zrobiła bukietu z papieru toaletowego 😉

  3. aga pisze:

    moja 5latka ma manie,ze jak jest u kogos kto ma ładny papier toaletowy-nie szary,to bardzo chce go wziąsc do domu na pamiatke.Taki mały listeczek,nie rolke…..

  4. Po takiej recenzji, to chyba i ja się skuszę 🙂

  5. Mamade12 pisze:

    Jak wszyscy to babcia też;)

  6. Kaja pisze:

    Kochana córka!
    Dziadek świetny 🙂
    Mój też czyta moje bajki dla dzieci
    ale na bieżąco, bo kto wie, czy to w ogóle wydam 🙂

  7. basia pisze:

    To co że babcia? Ja tez babcia a siedzę tu i książkę też by się z rozkoszą przeczytało:))))

  8. Lila pisze:

    to znaczy, że się podobała czy nie???

  9. niestety bez mięsa się nieraz nie obędzie 🙂

    Przepraszam jeżeli wolała byś inne miejsce,w razie czego skasuj,
    Informuję http://niestereotypowa-matka.blogspot.com/2013/04/wyroznienie.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *