Matka stąpa po kruchym lodzie

No to MS sporo kasy zaryzykowała… właśnie mówią w TV, że za wejście na lód, jaki wciąż jeszcze utrzymuje się przy brzegu morza grozi kara grzywny do 60 tys. zł.  A MS się wczoraj ślizgała po Zatoce Puckiej… i karmiła łabędzie. Na szczęście za karmienie łabędzi kar nie ma, chyba że się takie ptaszysko wkurzy i podziobie. Tam na górze wpisu zdjęcie produkcji MS, co widać m.in. po pochyłości horyzontu…

 

To teraz przegląd córkowych dyskusji:

– Mamo, a ja znam już wszystkie języki – powiedziała Córka Pierwsza, która od paru dni ogląda Dorę i coś tam mówi po chińsku. Na to Córka Druga spytała:

– To jaki mój jest? – i wyciągnęła jęzor jak najdalej można.

 

Niedziela rano.

– Mamo, mamo, a Dyzio chce się napić wody – mówi Córka Druga. Faktycznie kot w korytarzu warował przy pustej misce. Wzięłam michę i poszłam nalać mu wody, ale gdy wróciłam kota już nie było.

– Dyziu,kici, kici, już masz wodę – powiedziała CD.

– Kochanie, ten kot jest głuchy.

Na to CD bardzo głośno:

– Dyyyyyziek, wodę już maaaaaasz!

 

Do kuchni przybiega CD:

– Mamo, a włączysz nam baję?

– Powiedz siostrze, że nie – odpowiedziałam tak głośno, by CP, która wiecznie przysyła z czymś CD usłyszała. CD odwróciła się na pięcie, idzie do CP i zaczyna coś mamrotać, a CP:

– Taaaa… Słyszałam…

 

23 odpowiedzi na “Matka stąpa po kruchym lodzie”

  1. mamaOli pisze:

    Powinnaś częściej pokazywać swe Córki Dwie 🙂

    • Matka Sanepid pisze:

      Miałam zamiar nie pokazywać nigdy.

      • I dlaczego zmieniłaś zdanie? Bo ja wciąż jestem na etapie tego zamiaru nigdy i zastanawia mnie czy to się ludziom zmienia i z jakich powodów…

        • Matka Sanepid pisze:

          Łatwiej zrobić wpis sponsorowany z własnymi dzieciakami na zdjęciach. Zyskuje na autentyczności, poza tym jak modelki pod ręką, to już nie trzeba kombinować: prosić o fotki agencji reklamowych czy szukać fotek na stocku etc. Poza tym no cóż… jest się czym pochwalić. Chociaż nie będę zmieniała bloga na fotograficznego i nie będzie on bazował na zdjęciach córek.

          • kesja pisze:

            lalki z twoich córek, ale powiem Ci że maja takie coś w oczach ze można się spodziewac pomysłów

  2. magdaBem pisze:

    cudne anielice, wysłane już dawno, więcej się nie da..

  3. SzafaSkrajnej pisze:

    Hehe, nie ma to jak dobry PIJAR…
    cudne są…pzdr Gosia

  4. Mag pisze:

    Ale słodkie…podobne do mamy, tylko nie z włosów :)))

  5. Ela pisze:

    A się MS nie pochwaliła ze do drugiego etapu się dostała i ze od początku trzeba smsy słać , albo przez moje weekendowe przygody jakoś mi to umknęło 🙂
    Więc głosuje dalej i trzymam kciuki 🙂 Na tą podróż marzeń niech będzie 🙂

  6. Magda Gibała via Facebook pisze:

    Matko Sanepid czytam Cię od nie dawna, ale dotarłam do początków bloga i tam Córka Druga i Nie Ostatnia się zwała, a teraz tylko córka Druga. Kiedy nastąpiła zmiana decyzji o ilości dzieci? 🙂

  7. Magda Gibała oj, chyba po jakiejś nieprzespanej nocy albo jak OB się wziął i wyjechał wpistu.

  8. eliza pisze:

    Matko Dora mówi po angielsku:) chyba chodzi o Kai Lan

  9. Ewa pisze:

    Nie wiem który Krasnolud cudniejszy.

  10. Daga pisze:

    Ponieważ Twojego bloga obowiązkowo czytam dwa razy – raz sobie raz na głos mężowi, pokazałam mu zdjęcie z tekstem „patrz, to są te dziewczynki, Córka Pierwsza i Córka Druga, co to ci czytam…”. Mężuś spojrzał – „słodkie dziewczynki, widać – diablęta wcielone”.

  11. Magdalena Diak via Facebook pisze:

    Złego diabli nie biorą, lód się nie załamie, spoko :).

  12. Magdalena Diak via Facebook pisze:

    A te kary za karmienie łabędzi chlebem to by się zdały, nie powiem…

  13. Marta Świtała via Facebook pisze:

    zagłosowane, aczkolwiek kara za łabędzie karmione chlebem faktycznie by się nadała 😉

  14. Anka77 pisze:

    … MS, ty chyba ściemniasz z tymi opowieściami – takie aniołki… no coś Ty???????????? :o)))))))))))))))))))))))))

  15. What’s up, I check your blogs regularly. Your writing style is witty, keep up the
    good work!

    Also visit my blog 1 (http://juggapedia.com)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *