Ten wynik to dzięki mnie

Bo, Proszę Państwa, zrobiłam sałatkę. Z bobem.

13501900_946242312155226_29333646470540007_n

Zaklinam się – to przypadek, że akurat dzisiaj. Bób nad nami czuwał. Sałatkę zjadłyśmy z córkami w połowie meczu, gdy nasi jeszcze nie mieli żadnej bramki.

W składzie był: bób, ogórek zielony, pomidor, papryka, koperek, jajko, musztarda majonez. Co ciekawe, Córka Pierwsza żarła jak wściekła. No ze dwie miski wpierniczyła.

–  O, tutaj są moje dwa ulubione warzywa! – przyznała.  – Jajko i majonez!

Dzięki bobu!

38 odpowiedzi na “Ten wynik to dzięki mnie”

  1. Złotoryja – kraina bobem słynąca! Pozdrawiam ze Złotego Miasteczka 🙂

  2. Matka Sanepid pisze:

    prawdziwy patriota przeciągu się nie boi!

  3. Nasz połówkami sprzedawany 😀

  4. To rzeczywiście mogło dodać wiatru naszym.

  5. Lucyna Duraj pisze:

    Komentarz bedzie, jak strawisz bob 😛

  6. jadłam to samo podczas meczu 🙂 więc chyba miałam tak swój maleńki udział 🙂 Ja i Mój Bób

  7. Oesu, ale bym se bobu pojadła… :/

  8. Anna Tomczyk pisze:

    Mamuniu! Bób, bobik, bobeczek! Na tej cholernej wyspie tylko mrożony z polskiego sklepu :'(.

  9. bób był u mnie też 🙂 a wcześniej pasta z soczewicy i zupa kalafiorowa 😉 więc wiało że hej! 😉

  10. 6 zł w Wieliczce- ale że wygraliśmy???

  11. Też dziś jadłam 😀

  12. 🙂 U nas taka sama micha z zawartością była 🙂

  13. Sylwia Zofia pisze:

    na bank to ten bób bo i u mnie dziś podobna micha była !

  14. U mnie grochowka byla – tez sie przyczynilismy, a co! 😉

  15. Magda Podejko pisze:

    Chyba tylko on haha

  16. Agata Hawro pisze:

    Bób tak chciał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *