Znają swoje miejsce

– Córko, jeszcze raz tak zrobisz to… – ostrzegałam Córkę Pierwszą, ale ta nagle mi przerwała.

– Tak wiem. Do lochu.

(pauza)

Kurator by się uśmiał – skwitowała babcia, świadek zdarzenia.

(pauza)

– Proszę, jak sobie dzieci wyszkoliłaś – Marjanna była pod wrażeniem, gdy jej o tym opowiadałam.

– Tak, ale ja nigdy jej lochu nie proponowałam. Piwnicę, owszem, ale nie loch.

Zajebistą musicie mieć piwnicę…

E tam. Przez wody gruntowe to taki pół parter jest. Z oknami na dodatek.

16 odpowiedzi na “Znają swoje miejsce”

  1. Paula Ucisko pisze:

    piwnice jak piwnice, ale córki są naj-zajebistrze 😀

  2. Mistrzyni ciętej riposty 😉

  3. Anna Fiszer pisze:

    u nas zdecydowanie piwnica w użyciu i nawet czasami to działa 🙂

  4. Kasia Singh pisze:

    Kurde ze tez ja lochu nie mam…ani nawet piwnicy 🙁

  5. Kasia Singh pisze:

    A ostatnio w samochodzie-cala trojka sie kloci, wiec wrzwszcze- bo zaraz wam w tylek strzele. A jeden madrala- hahaha a my jestesmy przypieci w fotelikach

  6. moniowiec pisze:

    mam piwnicę w stodole wiec tam wysyłam potencjalnie niegrzeczne dzieci 😀

  7. Ola Hałas pisze:

    Z półtora roku temu w autobusie ciuciać do młodego zaczęła starsza pani . Poprosił grzecznie : nie mów do mnie . Do pani nie dotarło i dalej ciucia. Poprosił drugi raz a pani dalej swoje tiutiu…Nie wytrzymało dziecko i pełnym głosem zawołało : Nie rozumiesz ? Nie mów do mnie babo ! Tym razem dotarło..:-) . Miał wtedy ok. dwa lata

  8. Mój Avon pisze:

    A propo 🙂 Tekst z Neonówki. Co robi knur w zamku? Penetruje Lochy 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *