Cięty język pięciolatki

Gości mieliśmy. Nie tych, którzy mieli przyjść, ale przyszli inni. Na tort mojej produkcji. Michałkowy. Słodki do porzygania, zjadłam ze trzy kawałki i wiem co piszę. I Córka Pierwsza poczuła zew estrady, bo jak pamiętacie CP śpiewa. Dużo śpiewa. Bardzo dużo. Piosenkę o Mikołaju zaśpiewała z 10 razy, o aniołkach z 20, a o kucharkach 30. Razem tych piosenek było ze 100. Do tego zadawała zagadki. Z 40 razy spytała się co to jest: różowe, ma liście i kolce, jednocześnie patrząc na bukiet róż w wazonie. A potem zadała pytanie: co robi „kwa kwa” i pływa po stawie. I dziadek odpowiedział, że Kaczyński. Córka Pierwsza uznała, że to dobra odpowiedź. Dowcipna pięciolatka.

Właściwie dopiero za tydzień kończy 5 lat. Wynajęłam jej salę zabaw na urodziny. I jak usiadłam we wtorek nad zaproszeniami do wypełnienia, to okazało się, że za cholerę nie pamiętam….. na którą godzinę zamówiłam tę salę. W tym miejscu dziękuję Anecie, która najwyraźniej wierząc w moją kondycję umysłową, zaproponowała, bym zadzwoniła do sali i spytała… jeśli pamiętam, w której to sali zamówiłam imprezę. No naprawdę… Czy ja jakaś nierozgarnięta jestem, żeby nie pamiętać, w której sali? Zwłaszcza, że w naszym mieście są dwie takie… Tylko.

Ostatecznie zadzwoniłam, spytałam, zaproszenia rozdane, a ja się zastanawiam, co będzie, jak dzieci nie przyjdą… albo się CP rozchoruje. I już na zapas martwię się, że ona będzie czuła się rozczarowana. Ja to mam jednak coś z deklem nie teges. No mam.  A Marjannka podkreśla jedno:

– Zawieź ją tam i …. spieprzaj zanim przyjdą dzieci.

Ta jest!

19 odpowiedzi na “Cięty język pięciolatki”

  1. enenka pisze:

    Luz Matka jak frekwencja nie dopisze to dajesz znak sygnał, montujemy ekipę i na imprezę wpadamy. Jakby co będziemy w blokach startowych czuwać:-)

  2. Ania Omokwo via Facebook pisze:

    Marjanna bardzo dobrze radzi, naprawde 😉

  3. A przed chwilą byłam wściekła na OB! Już mi lepiej… Marjance dać wina, dużo wina za jej tekst!

  4. blekszip pisze:

    A został jeszcze choć kawałek tortu? 🙂

  5. Hahaha rada Marjanki bardzo cenna :))) pod warunkiem ze nie masz w pakiecie zabawiania rodzicow gosci CP :))

  6. Kaczyński.
    No naprawdę. To jedyna poprawna odpowiedź przecież.

  7. Basia pisze:

    Tort michałkowy…och…u nas tylko swietomarcińskie rogale…może wymienimy???

  8. igulazula pisze:

    Niczego nie masz z deklem Matko, jesteś matką po prostu- zamartwianie się szczęściem wszelakim Córek płynie w Twoich żyłach. Jak krew, albo bardziej nawet. Dzieci przyjdą, PRZYJDĄ!
    A CP, jeśli już, rozchoruje się po sali zabaw. No oby nie! Ale tak to działa- nie przed, a po.
    A co do zaproszeń- skleroza, siostra rodzona wszystkich Matek, bliźniaczka.

  9. basia pisze:

    chcę Marjanke….potrzebuję Mariankę…żeby od czasu do czasu dała mi w łeb albo w doope,w zależności od potrzeb…bo nie wyrabiam

  10. jane pisze:

    A ja się cieszę, że teraz są sale zabaw, więc w domu można uniknąć tornada. W najbliższym czasie również czeka mnie przyjemność organizacji urodzin 5 latka. Życzę udanej zabawy. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *