W jaki sposób uszczęśliwić dziadka?

W jaki sposób uszczęśliwić dziadka?

Wystarczy zepsuć tort. Niekoniecznie tort dla dziadka. Może być cudzy. Na przykład robiony dla 2-letniego Leona – syna mojej licealnej koleżanki. Podobno to przez to, że burza była. Bo jak się podczas burzy ciasta robi, to one nie wychodzą. No i postawiłam wczoraj przed dziadkiem wielki, popękany i krzywy biszkopt makowy przełożony zbyt rzadkim kremem z białą czekoladą.

– To zjeść trzeba. Nie wyszło. Muszę robić drugi.

– Suuuuuper!!! – odpowiedział dziadek krzepiąco i razem z babcią ciasto przygarnął. A ja znowu do kuchni…. Tym razem ani burzy, ani zakalca, ani za rzadkiego kremu nie było. Wyszło coś takiego:

Tort z autkiem
Tort z autkiem

Żeby było bardziej realistycznie asfalt pozostawia wiele do życzenia, a oznakowanie drogi jest tragiczne. Kamieniami (tudzież ekogroszkiem) ciskała Córka Pierwsza. Swoją drogą, chciałabym kiedyś wziąć udział w jakimś kursie dekorowania tortów. Bo może talentu nie mam, ale ciekawa jestem, jak to się robi profesjonalnie…


26 thoughts on “W jaki sposób uszczęśliwić dziadka?”