A dlaczego nie?

A dlaczego nie?

Dlaczego nie miało by padać? Przecież z 12 godzin już nie padało. I przez ostatnie 12 godzin temperatura powietrza była wyższa niż 10 stopni. Starczy tego dobrego. Od października jest zimno i pada, to jeden miesiąc w tę czy tamtą nie robi różnicy. Przecież w Grecji nie mieszkamy, nie? Tylko w Polsce. Zielonej. I deszczowej. Psia dupa. I uprzedzam, że od 15 do 20 czerwca będzie najgorsza pogoda. Będzie minus 5 i gradobicie. Bo dlaczego by nie? Przecież będę na wakacjach. Nad polskim morzem…

I dlaczego Córka Druga nie miałaby się rozchorować tuż przed długim weekendem? No dlaczego nie? OB był tydzień temu, pogoda była do dupy, a ona zdrowa jak rydz. Basen zaliczyła, na lody z nim poszła. Teraz moja kolej, kilka dni wolnego, to Córka Druga rozłożona. Siedzi na kanapie, poliki czerwone, chrypie i rzęzi, Bumerang ogląda. Bo dlaczego nie?

I dlaczego nie miałabym zarywać nocy akurat wtedy, kiedy na następny dzień zaplanowałam sobie kończenie zlecenia, za które otrzymam sporą kasiorę? No dlaczego nie? Niebo piękne, gwiaździste, to przybiegła CD dusząc się zawzięcie, z objawami zapalenia krtani, żebym mogła nas owinąć w kołderkę i siedzieć przy otwartym oknie, co by się jędza mała nie zadusiła kompletnie. Prawda?

A dlaczego jej kanapka z dżemem jagodowym nie miałaby spaść na dywan? Przecież pokój ma 15 metrów kwadratowych, dywan ma wymiary 2mx1,5 metra, to akurat na ten dywan spadła ta kanapka. Wiadomo- dżemem w dół. Bo dlaczego nie?

(ze wszystkich facetów na ziemi najbardziej nie lubię tego gościa od praw. Murphy się nazywał, czy jakoś tak)

.

.

.

PS. Jakie u Was stawki za zęby? Bo CP oświadczyła, że jej się dolny ząb rusza i oczekuje zapłaty, jak tylko wypadnie. Ząb, nie córka. Jak na samotną matkę z zasiłkiem przystało, ustanowiłam kwotę 5 zł i to tylko za te zęby, które wypadną samoczynnie.


35 thoughts on “A dlaczego nie?”