Córka Druga jak zwykle z rozmachem

Córka Druga jak zwykle z rozmachem

Córka Pierwsza za 6 dni kończy 8 lat, więc przyszedł czas na świętowanie. Zrobiłam tort i przygotowałam obiad. Taki patriotyczny… czyli flamandzki gulasz z wołowiną, razowym chlebem i przyprawą piernikową, belgijskie frytki z majonezem, podałam piwo Leffe. Ktoś zasugerował, że chyba już tęsknię za Belgią. Nie wiem skąd taki pomysł…

Córka Druga przedwczoraj robiła ze mną urodzinowe zakupy. Miała wybrać balony i świeczkę na tort.

I wybrała.

Racę. Największą, jaka była w sklepie.

Na opakowaniu napisali, że należy podpalić i odsunąć się na 8 metrów.  Ale kto czyta opakowania przed odpaleniem świeczki na torcie?

Jak widać, CP była zachwycona.

img_4246


71 thoughts on “Córka Druga jak zwykle z rozmachem”