Na świątecznym haju

Na świątecznym haju

Matka Sanepid wczuwa się w świąteczny nastrój. Na przykład ususzyła plasterki pomarańczy z cukrem. Podczas suszenia z pomarańczy spłynął gęsty, słodki sok, który MS zlizała z blaszki. Dalsze suszenie odbyło się na kaloryferze, a z ususzonych plasterków i przeterminowanych lasek cynamonu, wstążeczek podpierniczonych* babci zrobiła dekorację świąteczną na okna:

IMG_20141221_182105

IMG_20141221_182204

IMG_20141221_182125

Przy okazji pojenia się, odkryła też, że ma dużo kieliszków. A pije jedna. Więc z kieliszków, tych pomarańczy i podpierniczonych babci świeczek zrobiła też światełka na parapet

IMG_20141221_182020

IMG_20141221_182035

IMG_20141221_182141

IMG_20141221_182149

Po zmroku jest tak:

IMG_20141221_181946

No wiem, szału nie ma, ale w zakresie robienia wisiadeł na okno MS była dziewicą. Do tego napiekła z córkami pierniczków, wyrobiła cztery, różnego koloru lukry do ich ozdobienia, brakuje jej tylko jednego prezentu, a na jutro planuje ubieranie choinki.

Matka Sanepid – chodząca reklama antydepresantów oraz Lubelskiej Grapefruitowej ze Zbyszko 3 cytryny.

.

.

.

.

.

* Nawiązanie do świątecznych ciasteczek


18 thoughts on “Na świątecznym haju”