Naćpałam Córkę Drugą

Oczywiście nie mam nic wspólnego z Olgą J. ani nie hoduję „oregano”. Użyłam jedynie syropu o smaku malinowym z dużą dawką paracetamolu. Stawiam na to, że ostatnie trzy nieprzespane noce są wynikiem wyżynania się trzech trójek. Jeszcze tylko piątki i CD będzie miała gębę pełną klawiszy.

Jeśli jednak nie prześpimy tej nocy, to stawiam na opętanie. Zresztą CD podczas wkładania pieluchy na noc wiła się jak piskorz i rzucała przekleństwami w nieznanym mi dialekcie. I kaszubski to to też nie był, bo bym poznała. W najgorszym razie wiecie…. czarcie żebro i wypędzimy diabła. Mój tata mówi, że wystarczy porządne lanie, ale ja wolę ziołolecznictwo. I paracetamol. Duuuużo paracetamolu.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz