„Szukam dyskretnego pana”

„Szukam dyskretnego pana”

Czy ja mam taki opis na moim Gadu Gadu, czy jak? Bo co jakiś czas zaczepiają mnie faceci spragnieni przygód. Kiedyś pisałam, że owszem, mam ochotę na gorący romans z nieznajomym, ale troszkę później bo:

– Mam 4 dzieci w wannie, a 5 właśnie z niej wypadło
– Córeczka się okupkała i muszę zmienić pieluszkę
– Nie mogę teraz, bo za chwilę będą mi wycinać hemoroidy i każą mi iść na salę operacyjną, ale jak tylko będę mogła usiąść przed kompem, to odpiszę.

No nie mam jako matka szansy na romans… bo powyższe bardzo skutecznie zniechęcało rozmówców do dalszego prowadzenia ze mną jakichkolwiek dyskusji dotyczących romantycznych potajemnych spotkań.

Dzisiaj odezwał się jakiś koleś, który miał w opisie takie samo imię, jak mój mąż i taki sam wiek. Wiecie ile się męczył, żeby mi wytłumaczyć, że nie jest moim mężem? W końcu dał sobie spokój, ale zaczął mi imponować uporem i cierpliwością w powtarzaniu, że on nie ma ze mną żadnej córki, a już na pewno nie sfinansuje mi wyprawki dla dziecka, nie może też odebrać jej ze szkoły, bo jej w ogóle nie zna i chyba mi się coś pomyliło. Jeszcze trochę, a uznałabym, że faktycznie bardzo mu na mnie zależy.

Podczas gdy ja opędzam się od mężczyzn, moje dzieci śmigają do placówek wychowawczych. Córka Pierwsza ze szkoły zadowolona. Mówi, że dwa razy zapłakała, a poza tym ma już koleżankę. Nie zna jej imienia, więc mówi do niej „ej ty”. Chłopaka jeszcze nie ma. Obstawiam, że najpóźniej do piątku ta sytuacja się zmieni.

Córka Druga dzisiaj grzecznie spytała siostry, jak było w szkole. A dokładnie:

– Jak byjo w śkoje, Kojneja?

– Fajnie. Tak fajnie, że nie chciałam iść do domu! – było mówić… po co ją odbierałam o 12:45?

10 minut później Córka Druga znowu spytała:

– Jak byjo w śkoje, Kojneja?

– Już ci mówiłam!

– Ale ja nie pamiętam….

Cały tatuś…

 


28 thoughts on “„Szukam dyskretnego pana””