W łapach wampira

W łapach wampira

Córka Pierwsza ma zaklepaną wizytę u alergologa. Bo co rusz jej się robi coś na twarzy, albo skóra z palców rąk jej schodzi, o suchej na całym ciele nie wspomnę. Zanim jednak pójdzie do alergologa musimy wykonać badanie krwi, wydzielin przeróżnych i RTG płuc.

– To my jutro idziemy na badanie? – spytała wczoraj Córka Pierwsza z lękiem w oczach.

– Jutro na prześwietlenie, pojutrze na pobranie krwi.

CP długo myślała, aż jej się nieco popieprzyło.

– To na to szczepienie kiedy idziemy?

– Nie na szczepienie, tylko pobranie krwi.

– A to nie to samo? – spytała.

– No nie. Jak szczepienie, to wstrzykują, jak pobranie krwi, to wyciągają z żyły…

i w tym momencie dziadek, trzymający CP na kolanach, wydał z siebie ssąco mlaskający dźwięk, przypominający odgłos Hannibala Lectera w Milczeniu Owiec…

.

,

,

Ja chciałam wiać. CP się uśmiała.

No w każdym razie dzisiaj pojechałyśmy na RTG. Wysiadłyśmy z auta pod szpitalem i użyłam hasła: „Grupa za mną”. To taki hermetyczny dowcip, tylko część osób zrozumie. Malutka część. Na przykład moja siostra i Robert, ten co mi świnkę wkleił w nagłówek na FB.  Córki niestety nie zrozumiały, bo CD na całe gardło spytała.

– A ty powiedziałaś DUPA?

– Nie. Grupa – odparłam pod nosem, zerkając na starsze małżeństwo stojące obok nas i czekające na przejście przez ulicę.

– DUPA powiedziałaś???? – jeszcze raz spytała Córka Druga.

– Grrrrrruuuuupaaaaaa! – wrzasnęłam.

– A ja myślałam, że DUPA. A ty Córko Pierwsza jak usłyszałaś? Grupa czy DUPA? – CD zwróciła się do starszej siostry.

– No ja też usłyszałam DUPA.

Dżizas. Na szczęście z panem z salonu Play lepiej się potrafię porozumieć.

– Ile jest tego internetu za 15 zł? – spytałam.

– 5 giga…

– To dużo czy mało?

Po dłuższej chwili doszliśmy do tego, że jest to 5 razy więcej niż mam w komórce obecnie, więc jak dla mnie wpizdu dużo.  Korzystając z okazji poprosiłam pana o pokazanie mi, jak zrobić hotspota z tableta.

– Hasła potrzebujemy – powiedział pan z Play.

– 1,2,3,4.

– 8 znaków….

– 1,2,3,4,5,6,7,8

– A może coś bardziej skomplikowanego? – podpuszczał mnie „konsultant”.

– Coś bardziej skomplikowanego? To pan wpisze: Grzegorz Brzęczyszczykiewicz.

Facet wpisał: 1,2,3,4,5,6,7,8.

Ale nie cieszcie się, zmienię sobie.


24 thoughts on “W łapach wampira”