Hej, spece od PR!

Hej, spece od PR!

Taka prośba…

Nie zaczynajcie maila do mnie od „Droga Pani Aniu”. Droga może i jestem, ale nie jestem Anią. Nawet nie Anną. Ja wiem, że Ania i Aleksandra to na tę samą literkę, ale jednak.

No i nie piszcie mi „z uwagą śledzimy Państwa bloga”. Tak mocno śledzicie, że się Wam rozdwajam?

A na maila z informacją „Mamy taką zasadę, że za recenzję produktu rozliczamy się tylko barterowo” i tak odpowiem, jak i Marjanna (bo ją tego nauczyłam), że ja mam taką zasadę, że za pracę biorę pieniądze. I nie, paczką kawy w piecu nie napalę. Tona węgla kosztuje tysiaka.

Poza tym zapis w umowie, wg którego moje wynagrodzenie zostanie wypłacone w ciągu 30 dni od otrzymania przez Was umowy, oznacza dla mnie, że będziecie się strasznie z wypłatą opierdzielać. Bo przecież ja nie wiem czy ta umowa, to ma dotrzeć na recepcję, w ręce szefa, który akurat był na urlopie przez 3 tygodnie, czy do pani Grażynki z działu sprzątania, która może przekaże ją do księgowości, a może spali w piecyku.

No i gdy już minął termin płatności, to bardzo proszę, nie puszczajcie księgowych na miesięczne urlopy, nie udawajcie, że nie słyszeliście telefonu, odpowiadajcie na maile, nawet jak siadła Wam skrzynka i ten mój, jeden jedyny z pytaniem „kiedy przelew???” nie dotarł… Bo przecież na pewno go widzieliście.

Poza tym, większość z Was bardzo lubię i pozdrawiam serdecznie.


26 thoughts on “Hej, spece od PR!”