Luksusowo, zielono, smacznie

Luksusowo, zielono, smacznie

Niby mam w domu dużo kawy i trochę więcej spokoju niż jeszcze miesiąc temu, a jednak wciąż podpieram się nosem. Suplementuję się żeń-szeniem i wszelkimi minerałami, nieudane noce odsypiam w dzień, a spać chodzę o 21.30 najpóźniej. A jednak źle jest, bardzo źle i marzy mi się jakiś wyjazd, odskocznia, jakieś nowe, ekologiczne miejsce do poznania, w którym czuć się będę zrelaksowana, ugoszczona pięknie i dobrze nakarmiona.

A może by tak zgarnąć dzieciaki, zapakować je do auta i ruszyć do Leśnej Podlaskiej, a dokładniej 2 kilometry od niej, gdzie w małej miejscowości Droblin od połowy XVI wieku stoi dworek, dzisiaj odrestaurowany i zamieniony w czterogwiazdkowy kameralny hotel, który jest idealnym miejscem dla rodzin z dziećmi?

BF130718_2199

Córki byłyby zachwycone. Bo chociaż mieszkają na wsi, to atrakcje, jakie zapewnia Dwór Droblin przewyższają leniwe spacerowanie po ulicy czy grzebanie w piaskownicy w ogródku. Stajnia z końmi i kucykami, na których można nawet pojeździć, warsztaty kulinarne (w końcu córki nawet kanapek nie potrafią robić, czas najwyższy się nauczyć), wycieczki po okolicy (mogą być bryczką albo na tych kucykach), plac zabaw (gdy świeci słońce) i bawialnia (gdy pada deszcz) oraz miejsce na ognisko (oj, CP do dzisiaj z rozrzewnieniem wspomina ognisko…) gwarantują, że dzieci w różnym wieku trochę odpuszczą swoim rodzicom i nie przyjdą po kilku godzinach jęcząc i smęcąc, że się nudzą.

BF130719_2773

A co dla mnie? Klimatyzowany pokój utrzymany w nowoczesnym stylu, wielkie, wygodne łóżko i przepyszne jedzenie w dworskiej restauracji, o jakim w swoim domu mogłabym tylko pomarzyć, bo kucharzem jestem średnim, a w Droblinie pracują tylko najlepsi. A i kontaktować bym się z Wami mogła i żaden odcinek ulubionych seriali mnie nie ominie, bo pokój wyposażony jest w telewizory, a Internet śmiga za darmo. Chociaż komu by się chciało tam leżeć przed telewizorem, skoro można pojeździć na koniach lub bryczką, powędkować (a co! MS jeszcze nie wędkowała, ale ryby jeść lubi i może sobie tam na miejscu złowioną rybkę uwędzić), czy postrzelać z wiatrówki (za młodu dobra w tym byłam), a nawet na quadach pojeździć (to na pewno ciekawsze niż jazda starą Hondą do przedszkola).

BF130719_3253

Dla mnie kuszące. Bardzo. Marzenie do spełnienia. Może na wiosnę? A może już teraz?


32 thoughts on “Luksusowo, zielono, smacznie”