Matka na deskach teatru

Matka na deskach teatru

Nikt mnie nie rozłożył na łopatki, nikt nie kazał mi grać. Po prostu szczeciński teatr postanowił wpleść moje teksty w spektakl traktujący o macierzyństwie. Ja byłam sceptyczna, reżyser wyjątkowo uparty. Aż dopiął swego. Teraz czytam recenzje i relacje tych, którzy już widzieli – są pozytywne. Można się więc pochwalić i mieć nadzieję, że będę miała okazję niedługo zobaczyć to na własne oczy. Na razie sztukę można oglądać w Szczecinie. Więcej informacji na stronie TUTAJ. W spektaklu są także teksty z bloga Macierzyństwo Bez Lukru, na którym dawno temu się udzielałam. Możecie wspomóc chorego Mikołajka kupując e-booki z tekstami popularnych blogerów parentingowych (mój jest w części trzeciej).

.

.

.

.

.

PS. Przy okazji pozdrawiam swoją polonistkę z liceum, która przez pierwsze trzy lata mojej edukacji waliła mi dwóję za dwóją. Pfff, może moje eseje o Słowackim były do dupy, ale jestem w teatrze!


32 thoughts on “Matka na deskach teatru”