Jest taki kraj..

– Mamo, a kiedy w krainie U przestaną walczyć? – zagadała w aucie Córka Druga.

– W czym?

– W krainie U. Mówiłaś, że tam wojna jest.

– Ale w jakiej krainie???

– No w tej – i tutaj odśpiewała – „Wina, wina, wina dajcie, a jak umrę pochowajcie, na zielonej Uuuuuu krainie…”

20 odpowiedzi na “Jest taki kraj..”

  1. Marta Zając pisze:

    CD to mój mistrz <3

  2. Moja najmłodsza siostra twierdziła, że jest taka aktorka jak Ola Flubaszenko. Pozdrowienia dla mieszkańców Krainy 🙂

  3. Ja długo nie wiedziałam co to „panoc” okazało się ze to trochę inaczej „dokąd tupie nocą jeż, możesz wiedzieć jeśli chcesz” a kolozanka śpiewała ze „kocha konie w ciemnościach” zamiast „kochankowie w ciemnościach”

  4. Anna Węcław pisze:

    Moj Mlodszy dostal maskotke z pewnego towarzystwa ubezpieczeniowego. I tlumaczymy, ze to Niestraszek. Syn patrzy na nas jak na debili „jak nie straszek, jak Straszek!!”
    Na tej samej zasadzie jak w dowcipie: „Tato, tato! Patrz dźwiedź! To niedzwiedz synku. Jak nie dźwiedź, to co tato??”

    • Matka Sanepid pisze:

      dziadek lubi zabawy słowne. Na przykład nie mówi TrampoLina, ale TrampoSznurek. A warzywa są zdrowe dopóki nie zachorują. Wiele ma takich powiedzonek, które moje córki przejmują…

  5. Powiedz, że nie tak szybko. Mieszkam 10 km od granicy i nie zanosi się. Ale skojarzenie miała rozbrajające… niejeden czołg ;))

  6. Dominika pisze:

    Moja córka kiedyś zapytała jak można pędzić światło i wodę ?
    Trochę czasu mi to zajęło zanim rozkminiłam o co jej biega, hehe.
    A chodziło o fragment piosenki – „halo to ja pędzę do Ciebie światłowodem” 🙂

  7. Kilka lat wstecz mój syn zapytał mnie kiedy mu kupię nowe „nisówki”, bo stare już go cisną 😉

  8. Bartosz Wers pisze:

    Ja kiedyś się zastanawiałem co to jest za zwierze scebra i jaka ona musi być wielka skoro tak leje…

  9. Moja koleżanka w dyktandzie napisała ” Janko Buszewski” bo pamiętała że w lekturze był Janko Muzykant.

    • Matka Sanepid pisze:

      Taka jedna pani mi kiedyś opowiadała, jak jej męża policja zgarnęła, gdy wracał z mocno zakrapianej imprezy. Kazali mu podać imię i nazwisko, a on:
      – Tadeusz Jan (tu czknął) kowski.
      – Wystarczy pierwsze imię – powiedział policjant i zanotował „Tadeusz Kowski”

      • Judyta pisze:

        Nam Pani z polskiego opowiadała taką ciekawostkę, że kiedyś w wypracowaniu trafiła wyraz „jh” i dłuższą chwilę jej zajęło rozpracowanie, co autor miał na myśl – „ich” – z dwoma błędami ortograficznymi 😀

  10. Monika pisze:

    Jakie to auto?
    Trzyletni syn:
    To? Jota… i tam też Jota!

    • Lucek pisze:

      Taaak mój syn mówi na naszą toyotę JOTA … mówię – nie jota synku tylko tojota – no mówię , że to Jota jest mamusiu 🙂

  11. Ja przez kilka lat myślałam, że Kukiz w Całuj mnie śpiewa: autosalon z felgami. Dopiero mąż mnie uświadomił, że to auto z alufelgami… nie wiem skąd mi się to wzięło 🙂

  12. Mari pisze:

    A moja córka oglądała kwiaty w ogródku z babcią i woła „babcia zobacz tutajlipan zakwitnie”

  13. […] Druga skończyła 5 lat i chyba będzie ukraińską działaczką opozycyjną. Czy coś. Nie wiem czy wspominałam, ale uczyłam się ukraińskiego, byłam w kole naukowym […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *