CD powinna kupować zdrapki

CD powinna kupować zdrapki

Córka Druga psuje na potęgę. Kucykowi zrobiła żarówką dziurę w tyłku, rozbiła w drobny mak gliniany dzbanuszek, który u dziadków stał na półce przez lata, babcia właśnie musiała kupić drugie lusterko do łazienki. Ba! Nikt tak często w psie gówna nie wchodzi, jak Córka Druga. No i wczoraj CD sobie kamyki zbierała na ulicy, bo CP jeździła na rowerze. I zaczęła je podrzucać.

– Tylko ostrożnie… – powiedziałam, bo w końcu to CD…

– Nic się nie stanie…. – zapewniła.

Nagle kamień trafił w samochód.

– Eeeeej! – krzyknęłam.

– To nie moja wina. Tak mi upadł.

W bok upadł…..

A wczoraj córki pozwoliły mi dłużej pospać. Cudownie, zwłaszcza że w sobotę wieczorem chyba 3h spędziłam nad morzem, wróciłam późno, więc spało mi się znakomicie. Niestety w przyrodzie nic nie ginie, o nadmiar też trudno. Jak tej nocy CD zaczęła rzygać, tak skończyła nad ranem stwierdzeniem, że „to chyba ta kiełbasa, którą jadła u babci”. Nie wiem co to było, ale pralka działa od świtu, ja podpieram się nosem i próbuję pracować przy akompaniamencie Disney Junior.

Aby do wtorku.


6 thoughts on “CD powinna kupować zdrapki”