Cicho koteczku

Godzina 4:50. Drzwi do pokoju Córki Pierwszej otwierają się i słychać tupot małych stópek dobiegający z korytarza. Nagle BAM!, Córka Pierwsza uderzyła stołeczkiem o podłogę i zapaliła sobie światło. BAM! Otworzyła klapę deski sedesowej, ciężko wzdychając wskoczyła na kibelek, zrobiła siusiu i BAM! zamknęła klapę. Wyszła z łazienki i BAM! znowu z całej siły huknęła stołeczkiem o podłogę, zgasiła światło. Nie spałam już ja, mąż, także Córka Druga i Nie Ostatnia otworzyła oczy, gdy usłyszałam ciche miauknięcie kota.
– Ciiiiii kici… – uciszyła kota Córka Pierwsza.

Tak bardzo chciała byśmy się nie obudzili….


11 thoughts on “Cicho koteczku”

      1. Wiem, ze są na blogu, tylko ten się wrzucił (albo został wrzucony) na FB i stąd zdumienie – zanim spojrzałam na datę, to szok – mąż śpi obok, córka druga i NIE OSTATNIA?? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz