Córka Pierwsza to zwierzę… (medialne)

Śpi sobie Córka Druga, a Pierwsza jak zwykle stara się ją obudzić. Albo stara się nie obudzić, ale jej średnio wychodzi. Siedzę w łazience, myję zęby i takie tam. I słyszę jak CP biega po pokoju i tupie jak stado bizonów.

– CP, czy ty musisz biegać jak słoń?

– Mamo, słonie nie biegają tak szybko….

 

Córka Druga wczoraj była w przedszkolu. Ponieważ ja miałam spotkanie z przedszkolnym psychologiem, opiekunki zaproponowały, że zajmą się moją młodszą latoroślą.

– No nie wiem… Pewnie nie będzie chciała – zwątpiłam.

– Chcesz się pobawić z dziećmi? – spytała nauczycielka Córkę Drugą.

– Taaaaaaaaaa – wrzasnęła Druga, zrzuciła buty i pobiegła prosto w ramiona wychowawczyni jej starszej siostry.

Dzisiaj rano pytam Córki Pierwszej:

– Czy CD bawiła się w przedszkolu?

– Nie.

– To co robiła?

– Najpierw się popłakała, a potem pani K. ją łaskotała i CD się śmiała. A jak pani K. poszła do domu, to pani W. ją łaskotała i CD się śmiała. A potem pani I. ją łaskotała i CD się śmiała.

No to wesołe popołudnie miała Córka Druga….


9 thoughts on “Córka Pierwsza to zwierzę… (medialne)”

  1. CD miała wesołe popołudnie, a Ty MS czego się dowiedziałaś od tej psycholożki? Podzielisz się z nami wieściami?

    1. O psycholożki dowiedziałam się, że mam bardzo fajne i normalne dziecko, tylko sytuacja życiowa jest tak do dupy, że ona wszystko bierze na siebie. Muszę więc zadbać o moje samopoczucie (wyjść z dołka, więcej odpoczywać) bo to pozwoli mi na poprawę kontaktów z córką. No i oczywiście rola taty jest tu bardzo duża, musi dbać o swoje dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz