Faceta trzeba trzymać krótko

Faceta trzeba trzymać krótko

Ojciec Biologiczny na środową kolację też się nieco odpieprzył. Ponieważ schudł, przez co wygląda jak młokos z technikum, założył jakieś takieś spodnie młodzieżowe bardziej. Córka Pierwsza ojca obejrzała i mówi:

– Tata, a tobie co tutaj zwisa?

– To szelki są.

– No to je załóż normalnie.

– Nie, one tak mają być…

– No ale tak wisieć mają? Może one są za długie, że ci tak spadają? Dziwne te twoje szelki….

No dziwne. Potem OB się skarży, że ja go na krótkiej smyczy trzymam, a on pewnie woli na szelkach. Jak ratlerka… czy coś.

 

A ja właśnie śniadanie jem. Ciastka z orzechami w karmelu.

Nie wyglądam najlepiej. Wczoraj wieczorem się zryczałam, rozbolała mnie głowa, poszłam spać taka psychicznie i fizycznie wyczerpana, pawie u sąsiada darły dzioby niemożebnie, Córka Pierwsza w nocy przylazła, Córka Druga pyskowała od 6:45, więc siedzę z powiekami na zapałkę. Przyszła Córka Pierwsza z torebką ciastek:

– Mogę?

– Na śniadanie? A doooobra, dawaj!

I jemy te ciastka. Na śniadanie. Siedząc na łóżku w kwiecistej pościeli.


13 thoughts on “Faceta trzeba trzymać krótko”

  1. Pawi pewnie nie przebijemy ale dla otuchy dodam zę u nas robią kanalizację i od wczoraj od 8 rano do chwili obecnej włączona jest pompa i agregat…… wprost wymarzone warunki do snu….

  2. a czemuż to Matka łzy wylewała? :>

    może kąpiel oczu w soli fizjologicznej przeniesie ukojenie.
    chociaż ciastka w łóżku też ok, tylko potem może się pojawić syndrom królewny na ziarnku grochu;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz