Kto zagłodził koty?

Kto zagłodził koty?

Babcia dzisiaj obudziła się o świcie z niepokojącą myślą. Moja siostra, a jej córka (tak się jakoś złożyło) wyjechała przed paroma dniami na urlop i prosiła by karmić koty. Ale babcia zapomniała! Zbiegła więc na dół, po drodze zrobiła sobie kawę i wpadła do naszego mieszkania:

– Koty! Nikt nie karmi kotów!

– Jak nikt, jak ja karmię. Odwiozę dziewczyny do przedszkola i jadę do nich.

Babcia odetchnęła z ulgą. Moja siostra zapewne też, gdy dostała sms’a, że koty żyją i mają się dobrze (aczkolwiek demonstrują focha)

– I zjadłam ci dwie czekoladki – dopisałam w wiadomości.

– Spoko, specjalnie na wierzchu leżały – dostałam odpowiedź.

– Nie bardzo. Musiałam się schylić….

Oprócz kotów focha też dzisiaj miała Córka Druga.

Wczoraj kupiłam dzieciom tenisówki. Córka Pierwsza od razu je założyła i poszła biegać po podwórku oraz podlewać kwiaty i zupełnie się nie przejęła tym, że biało-fioletowe buty po kwadransie były szare. Córka Druga w tym czasie biegała w starych adidasach. Dzisiaj rano z namaszczeniem włożyła na nogi nowiusieńkie buty i przeszła w nich do samochodu. W aucie zrobiła aferę… bo podeszwa jej się od trawy ubrudziła. Cała wieś usłyszała, jak wzywam imię pana… na daremnie rzecz jasna.


23 thoughts on “Kto zagłodził koty?”