Mam dwie ręce, dwie nogi

Mam dwie ręce, dwie nogi

Gdy dzisiaj wieczorem ja ogarniałam Córkę Drugą… a może po prostu siedziałam na Facebooku, Córka Pierwsza oglądała „Uwagę”. Reportaż o chłopcu, któremu zaraz po narodzinach trzeba było amputować nogę i o kierowcy rajdowym, który prowadzi samochód nogą, ponieważ nie ma rąk. CP zainteresowała się sprawą:

– A dlaczego on nie ma nogi? A ten nie ma rąk? A czy jak ktoś nie ma nogi albo ręki, to potem jednak one odrastają?

Spokojnie wytłumaczyłam, że choroby, wypadki, że nie, nic nie odrasta, że czasami noszą protezy, ale one nie są już takie dobre, jak prawdziwa noga lub ręka.

– To ja się będę cieszyć, że mam dwie nogi i dwie ręce – CP wyciągnęła prawidłowy wniosek. Po chwili jednak zobaczyła, jak bezręki kierowca wysyła sms’a stopą. Chwilę pomyślała i dodała: – Dobrze, że do szkoły nie chodzi, bo by musiał nogami te głupie szlaczki ciągle rysować!

Zaiste, ma chłopak kupę szczęścia…


16 thoughts on “Mam dwie ręce, dwie nogi”