Ochy i achy

Tak w przeciwieństwie do wymawiania mi, że mam duży tyłek… a wcale nie mam. Brzuch mam większy. Ekhm… pamiętam jak kupowałam spodnie ciążowe, co oznacza, że CP miała wtedy lekko ponad 1,5 roku i jeszcze nie mówiła. Wyszłam wtedy z przymierzalni, a ona stała na środku H&M i krzyczała zaaferowana:
– Uhuhu!
co w jej języku oznaczało, że jej się podoba.

W ostatnią niedzielę wychodziłam do pracy. Założyłam brązowe rajstopy i beżową, krótką sukienkę, zrobiłam makijaż w kolorze perłowym, założyłam kryształowe kolczyki, poprawiłam świeżą pofryzjerską czuprynę. Córka Druga dopadła mych łydek i zaczęła ciągnąć mnie za rajstopy, Córka Pierwsza zaś wymieniała po kolei:

– Ale Ty ładnie wyglądasz w tych rajstopach! I w tej sukience jak Ty ładnie wyglądasz….. A jakie Ty masz kolczyki śliczne, ojoj. Ale mama ładnie wygląda. I buciki jakie masz ładne w kwiatki. Zobacz tato, jak mama ślicznie wygląda w tych bucikach i z kolczykami.

Tyrada nie miała końca. Za to ją kocham. Czasami 😉


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz