Pierwsze dojrzałe dialogi z Córką Drugą!

Smażę tortille na kolacje, córki siedzą sobie przy stole, 2 metry ode mnie. W pewnym momencie robię „sssss”

– Oj, poparzyłam się.

Na to Córka Druga zaczyna niedbale dmuchać w moim kierunku.

– Dziękuję ci córko – mówię z lekką ironią w głosie.

– Proszę mamo! – powiedziała CD z miną zadowoloną, jak to u osoby, która spełniła swój obowiązek…

 

Córka Druga jest na nie. Ogólnie nic jej nie pasuje, wszystko to zuoooo. I idzie przez całe mieszkanie i wrzeszczy:

– Nie chcę!!!

– Ale czego nie chcesz?

– Nie wiem mamo. Nie chcę.

W sumie dobrze, że nie chce. Bo może jej o stówę chodziło. Albo nie daj Bóg o jedzenie….


12 thoughts on “Pierwsze dojrzałe dialogi z Córką Drugą!”

  1. mój ma 9 miesięcy i pomimo tego, że nie wie co to „nie” znaczy to od rana do nocy krzyczy nienieneienienie nie! 😛

    A tak nie na temat chciałam zapytać czy w książce Matki Sanepid jest coś więcej niż na blogu? Czy będę czytała to samo ? 🙂

  2. Córka Druga staje się kobietą. Wszak wśród kobiet panuje zasada „nie wiem o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno”

  3. Mam syna w wieku Córki Drugiej. Wczoraj po spacerze po wertepach myłam nogi (sobie) i stwierdziłam głośno, że chyba ich nie domyję. Moje dziecko spojrzało krytycznie na moją nogę, pokiwało głową i powiedziało: „trzeba kupić nową”.

  4. U nas to sie nazywa „niedzień” i zdarza sie średnio co drugi dzien… Juz nie mogę doczekać sie września Demolka pójdzie do przedszkola i niech tam sie martwią 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz