8 thoughts on “Plac zabaw nie jest straszny”

  1. Zastanawialiśmy się, jakie to musi być śmieszne uczucie: wchodzisz na Matkę Sanepid, czytasz jakąś historię i myślisz: „Kurcze, ja byłam na tym placu zabaw”!
    🙂

    1. Nie wiem, ale kiedyś prowadziłam bloga stricte o Córce Pierwszej. Normalnie foty wrzucałam i z imienia była opisana. I wchodzę kiedyś z nią na warsztaty chuściarskie, a tam jedna babka:
      – Przepraszam, czy to jest….. (tu pada imię CP)?
      – Taaaak…
      – Ojej, ja czytam Twojego bloga!
      Blogaska zakluczyłam 😉

  2. Bo MS to sławna jest juz, a Córki nie mniej niż Matka – wiec powinnaś im tantiemy płacić bo bez nich by Cię nie było 🙂

    Bosheeeeeeeeeee żeby tylko wam sodówka do głowy nie uderzyła. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz