Podwójnie psi wątek

Podwójnie psi wątek

– O, patrz. Cziłała – powiedziała Córka Druga do Córki Pierwszej, wskazując na żółtego, grubego kundelka z lekkim wytrzeszczem. Na paskuda takiego.

– To nie cziłała – zauważyła Córka Pierwsza. – Ten jest o wiele większy.

– Czyli siłała. Większy, to silniejszy – odparła CD.

Zdolne dziecko to jest. Leniwe ale zdolne. Na przykład ledwo napompowałam basen ogrodowy, usłyszałam babcię.

– Olaaaaaaaa, Córka Druga spuściła powietrze z basenu. Psipadkiem.

Poza tym córki mają swojego słonia. Na początku nie bardzo kumałam o co chodzi, bo gdy jechałam z nimi autem, nagle któraś krzyczała:

– Oooo, nasz niebieski słoń!

Myślałam, że to jakaś znana im reklama bilbordowa. Czy coś. Aż któregoś razu słyszałam:

– O. patrz, niebieski słoń biegnie. Tutaj, ulicą… Ojoj, auto go przejechało.

– Trzeba było wskakiwać do auta, a nie pod koła, niebieski słoniu! – krzyknęła druga.

Zresztą Córka Druga przoduje w rozmawianiu z wyimaginowanymi postaciami.

– Tak, i wiesz, pojechałyśmy na zakupy – i nawija tak przez słuchawkę od dekady niedziałającego domofonu. Aż wreszcie kończy rozmowę, odkłada z trzaskiem słuchawkę i pod nosem wzdycha:

– Ojezu, z kim ja muszę pracować….

____________________________________________

A dziadek ma dzisiaj 60-te urodziny. Możecie mu tutaj złożyć życzenia, przeczyta sobie.


28 thoughts on “Podwójnie psi wątek”