Rodzinne rozrywki

Rodzinne rozrywki

Poszłam z dziećmi na spacer. A wierzcie mi – to poświęcenie. Nie przepadam za łażeniem po wiosce bez celu. Jak mam iść do sklepu to spoko. Mam przejść się brzegiem morza – luzik. Ale takie krążenie wokół domu wydaje mi się trochę bez sensu… Jednak łeb mnie bolał i pogoda jest przepiękna, to odziałam się w kurtkę i śniegowce i poszłyśmy się przejść. Przez las, potem kawałek wioską. Przez ponad 45 minut córki chodziły po wysokim śniegu, wyławiały lód z kałuż, obrzucały się śnieżkami, szukały liści, śmiały się do rozpuku, rozmawiały ze mną o różnych życiowych sprawach…
Pod samym domem Córka Pierwsza podsumowała:
– Ale nudno było…

15 thoughts on “Rodzinne rozrywki”