Wymówki Córki Pierwszej

– Nie chcę iść na podwórko, bo wyjdę na ulicę.

– Nie wyjdziesz, bo widzę gdzie jesteście.

– No to będę się bawić przy garażu.

– Nie, nie będziesz się bawić przy garażu, będziesz się bawić z tyłu, w ogródku.

– Ale tam jest hałas.

– Jaki znowu hałas?

– No psy szczekają…

O tych psach to mówi bardzo często…

 

Dzisiaj na spacerze:

– Ja nie mogę iść tak szybko….

– Czemu?

– Bo mnie brzuch od tego chodzenia boli….

 


11 thoughts on “Wymówki Córki Pierwszej”

  1. O, ona by mogła chodzić ze mną po sklepach, bo to mój tekst jak z mężem idę przez jakiś market czy centrum handlowe.

  2. Wcale z tym brzuchem nie musi być ściema.
    Mój syn do tej pory jak chodzi szybciej niż jego ślimakowatość nakazuje czyli idzie ze mną (przeciwieństwo mnie ale przecież nie zakopię go w ogródku za powolność i spokój stoicki nad stoickość) to mówi, że ma kolkę. Twoja też może mieć. Serio serio to piszę.

  3. Fynn mam wrażenie że Córka Pierwsza chodzi tak szybko, że ciężko by Jej było kolkę złapać 😉

  4. Z brzuchem akurat może być prawda, w dzieciństwie też miewałam takie sytuacje jak za szybko szłam lub za szybko biegłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz