4 linia remontowego frontu

4 linia remontowego frontu

Sufit? + done, Psze Państwa. Mam odciski na przesuszonych dłoniach, ale zadowolona jestem jak diabli. Nie z tego, że mnie kark boli ani nie, że ramiona, ale z siebie jestem zadowolona. Bo wczoraj po pomalowaniu 2 metrów kwadratowych już nie chciałam dalej, już miałam dosyć, już chciałam wykonać telefon do naszego budowlańca i zaoferować mu stówę lub dwie za pomalowanie tego cholerstwa. Ale się uparłam i dałam radę. Nawet dałam radę zużyć 5 litrów białej farby, chociaż na opakowaniu producent napisał, że 3 litry starczą na pomalowanie 48 metrów kwadratowych. Nie znał mnie! Ha! Bo ja pomalowałam dwa razy po 17 metrów i zużyłam 5 litrów. O!

Jutro ściana za kanapą. Ihaaaaa!

 

Na zdjęciu u góry gustowna ochrona na lampę i schnący (przez to wyglądający na źle pomalowany) sufit. Chcieliście moje autorskie zdjęcia… naiwni!


23 thoughts on “4 linia remontowego frontu”