Będzie rewolucja

Będzie rewolucja

Matka już trochę pospała i stwierdziła, że nie ma co siedzieć i czekać, trzeba coś zrobić. I poszła do sklepu, kupiła folię malarską i farbę białą akrylową do sufitów. I się od poniedziałku bierze za mycie ścian, zaklejanie dziur i malowanie. Salono-sypialni oczywiście. Brzoskwinię na ścianach zamieni na „szary wpadający w błękit”, trzepnie tapetę w drzewa za łóżkiem i sobie powiesi zasłonkę między częścią wypoczynkową a łóżkiem, żeby uzyskać „intymną przestrzeń”. Strach się bać Matki, jak już ten gips rozrobi, jak zacznie wałkiem machać, jak wpadnie w wir robót. No chyba, że Matce przejdzie do poniedziałku. Co jest bardzo możliwe. Bo MS na drugie imię ma „słomiany zapał”. Dlatego o doping gromki proszę, co bym się zawzięła w sobie i zrobiła wszystko zgodnie z planami.


30 thoughts on “Będzie rewolucja”