Biedna Honda

Moja granatowa Honda nadgryziona jest zębem czasu i brakiem jakichkolwiek zabiegów o kondycję lakieru, ale ani razu jej samodzielnie nie uszkodziłam. Wracam więc wczoraj z parku, patrzę, a tam całe nakole przeszorowane na niebiesko i trochę zdarty lakier. Staję i mówię do ex sąsiadki:

– Jakiś gnojek mi Hondę obszorował!

– I co? Straciła na wartości? – rezolutnie spytała sąsiadka – miłośniczka starych obszorowanych aut, które już bardziej na wartości stracić nie mogą….


6 thoughts on “Biedna Honda”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz