Dobrzyca – Ogrody Tematyczne. Foto z wycieczki na koszt NFZ

Dobrzyca – Ogrody Tematyczne. Foto z wycieczki na koszt NFZ

Babcia ma narastający problem z ręką. Dokładnie i w przenośni, bo coś jej wyskoczyło na kości i rośnie. Najpierw czekała jakiś czas na wizytę do chirurga, potem czekała na usg, potem chirurg powiedział, że to usg to sobie można o kant dupy rozbić i zlecił zrobienie rezonansu, rezonans bliżej domu na 2028. To babcia znalazła termin na „jeszcze przed zgonem”. W Koszalinie. I uznała, że weźmie nas na wycieczkę do ogrodów. Ja tam nie wiem o co chodzi, bo ogród mam za domem, a i tak wolę powierzchnie płaskie wylane asfaltem, ewentualnie wyłożone płytami jumbo, ale na hasło „wycieczka” spakowałam się ochoczo. I w ten sposób spędziłam 4h w samochodzie, 2h w ogrodach i kolejne 1,5h pod koszalińskim szpitalem bez dostępu do kawy. Za to już wiem, że flaczki koszalińskie niczym nie różnią się od zamojskich ze słoika z Biedronki, ale wciąż są lepsze od ciorba de burta w Rumunii.

Ogrody tematyczne znajdują  się ok. 30 minut jazdy przez wykopki koszalińskie. Niestety byłyśmy w poniedziałek, a w poniedziałki zamknięta jest dodatkowa atrakcja, czyli labirynt oraz wieża widokowa, stąd nie będzie ich na zdjęciach, bo nie widziałam. Okazja by zgubić dzieci na zawsze minęła bezpowrotnie…

Zwiedzanie kosztuje 17 zł osoba dorosła i 13 zł dziecko. Na miejscu są też knajpki, są toalety, jest też sklep ogrodniczy. Po terenie można spacerować, ale też przysiadać na licznych fotelach, ławkach i krzesełkach.

„Klik” w zdjęcie nieco je powiększa. Jakość taka typowa moja 😉

 


12 myśli nt. „Dobrzyca – Ogrody Tematyczne. Foto z wycieczki na koszt NFZ”

  1. Pomimo, ze jakosc typowa, to fajne te zdjecia, jedne wywoluja usmiech (czlowieczek z kijem) inne zdumienie (pomaranczowa? begonia) lub sympatie (misio).
    Pozdrawiam

  2. Piękne są te ogrody. Byłam (przy okazji urlopu w Ustroniu Morskim) i widziałam, a po Twoich zdjęciach widzę, że sporo od tych 5 lat się tam zmieniło. Np. labiryntu wysokiego nie było i kilka lat później za spacer, jak to ja nazywam, po krzakach słono w Łebie zapłaciłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz