Dzieciak w niewoli

Dzieciak w niewoli

Czwarty dzień adaptacyjny i dzieci miały zostać na godzinę w przedszkolu bez rodziców. Jak miały, tak zostały, w końcu nie dzieci ustalają te reguły. Córka Druga jednak nie była zachwycona. Nawet nie była obojętna. Ona się wku… rzyła. Bo jak to tak? Mama idzie? Że do mięsnego? Na pocztę? Posiedzieć w parku na ławce? Nie ma tak lekko! Córka Druga została wniesiona do sali nieomalże z framugą drzwi. Miała mi radośnie pomachać przez okno, tymczasem ja stałam na chodniku pod przedszkolem i spacerowiczom, którzy mówili „Jezu, co się tam dzieje, że to dziecko tak wyje?” tłumaczyłam, że w sumie nic. I że to moje dziecko. Że nie bite, acz wzięte prawie do niewoli.

Po godzinie wróciłam i po wyjcu śladu nie było. Bawiła się. Układała drewniane puzzle. Podobno nawet z dziećmi tańczyła. Żyła w każdym razie i nie żywiła do mnie urazy, ba! Stanowczo zażądała, bym została z nią jeszcze w placówce i pozwoliła się pobawić do końca.

Tymczasem moja szanowna siostra, która najwyraźniej nie miała innych pomysłów na urlop, rozgościła się w sześcioosobowym apartamencie z widokiem na las, na oddziale chirurgii onkologicznej miejskiego szpitala. Ma all inclusive z wczasami odchudzającymi. Dieta plus wycięcie niepożądanych gramów na pewno pozwoli jej naładować baterie na cały przyszły rok… A tak serio, to trzymta za nią kciuki jutro, co? Ja nie dość, że będę trzymać, to jeszcze pojadę jej koty nakarmić, żeby nie padły podczas, gdy ich pańcia wyleguje się w poszarzałej pościeli.


14 thoughts on “Dzieciak w niewoli”

  1. Za kciuki będę niezmiernie wdzięczna. Bardziej mnie przeraża znieczulenie ogólne, niż samo wycinanie zbędnych gramów. Poza tym, marne takie all inclusive, kiedy dobrze jest mieć własne sztućce (jak się nie ma, to pożyczą 😉 ).

  2. Nie, ja kciuków trzymać nie będę. Bo znam lepszy sposób, i dużo skuteczniejszy:) Modlitwa ma wielką moc 🙂

      1. Modlitwa dobra na sprawy duże i małe. Na co dzień, nie tylko jak ktoś umiera;) Bo Bóg wysłuchuje jeśli modlimy się z prawdziwą wiarą i ufnością.

  3. Dziecko w niewoli 🙂 aż mnie ciarki przeszły, temat w dechę 😉 A o siostrze wcześniej nigdzie nie doczytałam, widzę teraz więc 3mam kciuki mega mocno!

  4. To nic nowego z tymi maluchami. Ja akurat mam 3 synów. Od jutra średni ( 3 lata ) zaczyna dzień otwarty w przedszkolu państwowym. Przez ostatni rok chodził do prywatnego przedszkola więc problemów z adaptacją w nowym miejscy być nie powinno a jak coś to 5 letni starszy brat pomoże

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz