Jutro w Lublinie

Jutro w Lublinie

Przypominam, że jutro będę od 17.30 w DDK Węglin przy ulicy Judyma 2a. Gdziekolwiek to jest. Będzie można kupić moją książkę od razu z autografem i bez kosztów wysyłki. Będzie można też przynieść swoją, jeśli kupiliście wcześniej i też nabazgrzę. Uprzedzam od razu, że bazgrzę strasznie i wcale książka nie będzie przez to fajniejsza.

Również jutro, ale o 12.00 będzie mnie słychać na antenie Radia Lublin.

Poza tym mam w planie, że zajdę do jakiejś knajpy z kuchnią regionalną. Znaczy z czymś na wskroś lubelskim, a nie z regionu Sundarbany czy Lasostepu Kazachskiego. Jak możecie coś polecić, to czekam na sugestię. Tylko nie wmawiajcie mi, że w Lublinie jada się owoce morza albo argentyńską wołowinę. To to ja sobie mogę kupić w Lidlu w Wejherowie.

Przy okazji będę testować tablet. Od siostry. Siostra tylko poprosiła, żebym po nim nie skakała ze złości, że tak wolno chodzi…. Oby Polski Bus jechał szybko, bo nie wiem, jak przeżyję 8h podróży w sobotę.

A Córka Pierwsza jutro jedzie autokarem do teatru. Czy mam pisać, że dopóki się nie dowiem, że wszyscy szczęśliwie wrócili do przedszkola będę w nerwach?


28 thoughts on “Jutro w Lublinie”