Magia światełek

Coś tam się tliło w tym moim aucie na tyle, że mnie inni kierowcy widzieli, ale kurcze, spokojnie przez miasto nie mogłam przejechać, bo mi wszyscy machali, mrugali, kiwali. Ech, a jak pijak wsiada do samochodu to nikt się słowem nie odezwie, bo jego sprawa, że chce jechać na bani….

No w każdym razie nie miałam świateł od wczoraj, gdy wracałam z CP z przedszkola. Dzisiaj od rana dzwonienie po elektrykach samochodowych i innych magikach, z których każdy mówił, że to może być cuś innego niż przepalone żarówki i albo naprawa będzie kosztowała 20 zł, albo 100. Ostatecznie kupiłam kostki do żarówek H4 (tak się wykułam i pytałam w każdym sklepie) i pojechałam do mechanika. Mechanik kostki wymienił, ale nic nie zapłaciłam, bo wciąż nie wszystko działa, jak należy. A dokładnie.. hmm… jak lewe światło mam mijania, to prawe jest długie, a jak włączę długie, to lewe jest długie, a prawe mijania. Bomba. Nie wiem czy zostawić mój wóz takim oryginalnym czy jednak przyjdzie mi bidnej, samotnej Matce zabulić stówkę.


12 thoughts on “Magia światełek”

  1. Matko, wróć do tego magika, który wymieniał kostki i niech poprawi kable, które najwyraźniej źle podłączył. Wtedy powinno być już dobrze.

  2. Tak, dzisiaj byłam u jednego w okolicach sikorskiego, chciał 100 zł 😉
    Poza tym tamte okolice zupełnie mi nie po drodze. Jak zostawię auto to nie będę miała jak wrócić do domu. Muszę gdzieś w centrum zostawić.

  3. Matko, a z innej beczki, kiedy bedzie lepsza wersja tej nowej strony? Nawet CP by wybrala ladniejsze kolory i uklad:)

  4. Matko, a z innej beczki, kiedy bedzie lepsza wersja Twojej strony? Nawet CD wymyslilaby lepsze kolory i uklad:)

  5. Hm, jakby to powiedziec, bo ja bylam na ukladzie dla telefonow ktory jest strasznie biedny i nagle patrze, a tu pelna wersja, no wypas, nie powiem, czlowiekowi od razu razniej:) a wersja na smartfony dwa razy mnie poinformowala ze mi komentarza nie opublikuje, a tu prosze:)

  6. w tym roku chcieliśmy corkom pokazac morze i wyladowalismy w Wejherowie pod namiotami: zmokliśmy,zmarzliśmy i jeszcze zepsuł sie nam samochód.
    pozdrawiam,świetny blog- jestem uzależniona

  7. Tak, jak napisał(a) ELIDE- wróć do magika i niech Ci zamieni dwa kabelki, które przy podłączaniu kostki pomylił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz