Matka chce być hojna

Matka chce być hojna

Matka Sanepid chciałaby za 500 tysięcy złotych wybudować siostrze mały domek z miejscem na gabinet i wyposażyć jej jednoosobową przychodnię stomatologiczną w odpowiednie sprzęty. Nawet w takie coś co wysysa ślinę spod języka. Spoko siostra, nie musisz dziękować. Kolejne 500 tysięcy złotych chciałaby dać rodzicom na otynkowanie domu, urządzenie ogrodu tak na tip-top i podróże zagraniczne. A sobie chciałaby wybudować domek z wielką łazienką i sauną, i co miesiąc jeździć na urlop do Grecji. Póki co MS jednak tyle nie zarabia, więc szuka innych źródeł dochodu.

Jak zapewne wiecie, MS od czasu do czasu gra w Lotto. Zwłaszcza od kiedy ma rozdzielność majątkową i wie, że to co wygra będzie dla niej. Ale jak Ojciec Biologiczny wygra, to też będzie dla niego (ale wiesz OB, że ja bym się jednak trochę podzieliła….) No i ostatnio miała 4 zł drobnych w portfelu i kupiła Lotka z plusem. Wstaje w niedzielę rano i zagląda na stronę totalizatora, by sprawdzić wynik. Na ekranie liczba 12. Na kuponie… także liczba 12. Zaraz za 12, 14. Na kuponie także 14…. a potem się zesrało i zamiast 7 milionów, domu na Kos czy najlepszych ciuchów z H&M (MS nie zna się na modzie, więc dla niej ciuchy H&M to szczyt lansu) MS w myśl ustawy śmieciowej wrzuciła kupkę okruchów z podartego losu do śmietnika w kolorze zielonym.

Ale powiem Wam szczerze, że Córka Pierwsza takich zapędów do dzielenia się z innymi nie ma. Córki wczoraj dostały po czekoladzie. Ponieważ było dosyć ciepło, najpierw postanowiły czekoladę włożyć do lodówki. Gdy goście się rozsiedli przy stole, kiełbaski zaczęły pachnieć dymem i spalenizną Córce Pierwszej przypomniało się o czekoladzie, więc zwróciła się do CD:

-Słuchaj, może przyniesiesz SWOJĄ czekoladę i nas wszystkich poczęstujesz?


14 thoughts on “Matka chce być hojna”