Matka nadaje z poczty

Dokładnie to Matka S otworzyła oddział pocztowy w jadalni. W kartonach ma przesyłki priorytetowe, na krzesłach ekonomiczne. Jutro jeszcze ekonomiczne musi wpisać do księgi skarg i zażaleń… nie, wróć, do książki pocztowej i przed południem pojechać na prawdziwą pocztę, gdzie panie za duże ptasie mleczko uznają, że listy mają gabaryt A.

Do osób, które dostaną przesyłki ode mnie:

– tam gdzie znaczki są prosto naklejone, to list w rękach miała babcia córek

– tam gdzie są byle jak, to ja

– Córka Pierwsza podawała naklejki „Priorytet” i jak ktoś chciał, to nagryzdała coś na pierwszej stronie. Na szczęście niewiele osób chciało, bo już po drugim rysunku powiedziała „Nie chce mi się”. I tak się z nią pracuje. Mała sfochowana gwiazda!

Mam nadzieję, że nic nie pomieszałam, że tam gdzie miał być mój autograf nie ma okruszków z jedzenia, że osoby, które chciały jedną książkę nie dostaną dwóch i odwrotnie. Bo ja wiecie… zakręcona jestem.

Ponadto odbieram zewsząd dziwne wiadomości. Na przykład mój kolega z ex pracy napisał:

– Kurcze, czyli ziemia wejherowska po Masłowskiej wydała kolejną pisarkę – i chce organizować pielgrzymki płatne z Lęborka. Przy okazji dodam, że jak Masłowska wydawała swoją pierwszą książkę, to ją poprosiłam, żeby przyjechała na wywiad do radia, w którym miałam praktyki. Nie dość, że przyjechała, to była miła i ze mną rozmawiała. Ciekawe czy dzisiaj też by ze mną porozmawiała. No nieważne.

Tak, głos mi w Trójce drżał. Było wypić Kadarkę PRZED rozmową, a nie po! Następnym razem będę pamiętać. Dziękuję jeszcze raz Joasi za miłą rozmowę. Uzgodniłyśmy, że od dzisiaj jestem jej psychofanką.

I nie ryczta baby, bo fajno jest. Nawet OB już się czuje ojcem (nomen omen) mojego „sukcesu”.


13 thoughts on “Matka nadaje z poczty”

  1. Ech…. z całego serca cieszę się, że dałaś radę Olka! I naprawdziwie jestem z Ciebie dumna jak cholera!

  2. Jak to mówią mądrzy ludzie: sukces ma wielu ojców, to klęska jest sierotą. Tym samym OB też się łapie, no już chociażby z powodu tych dwu megasukcesów które o tej porze śpią.

  3. czekam na przesyłkę z okruszkami jedzenia czy bez.. teraz tylko żeby poczta dała radę przed świętami 😉

  4. Codziennie będę zaglądać do skrzynki czy już jest awizo 🙂 Bo pewnie do rąk własnych listonosz nie da rady…

  5. Czytam Panią od dawna i uwielbiam Pani nielukrowanego bloga- sama mam 2 dzieci i podzielam wszystko co Pani pisze, a w dodatku pracuje w instytucji ktorą ma a Pani w tytule- wiec tym bardziej mi miło, pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz