MS organizuje bankiet

MS organizuje bankiet

Mamy z Ojcem Biologicznym niepisaną umowę: ja go informuję regularnie o tym, co u dzieci, a on mnie o tym, jak się ma moja Honda.

– Wczoraj odkręciłem korek od wlewu oleju i z otworu zaczął wydobywać się biały dym…. – napisał.

– I co to oznacza? – wystraszyłam się, bo jednak Honda jest pełnoletnia.

– Nie wiem. Habemus papam?

Cóż, skoro biały dym, to może dobry znak jednak. Niestety, podczas gdy OB cacka się z Hondą, ja się użeram z dziećmi, które dym też robią i to czarny. Dzień w dzień. A Córce Drugiej w ogóle odwala, bo za dwa dni ma urodziny, a przeżywa to od pół roku. Obecnie jej podniecenie jest w momencie kulminacyjnym. Wszyscy mają rozdzielone role: dziadek ma dmuchać balony, CP z babcią mają kupić piszczałki, ja wysłać zaproszenia. Jakoś do gotowania nikogo CD nie wyznaczyła… Domyślam się jednak, że to ja muszę skomponować menu na urodzinową imprezę. I mi wychodzi, że będzie wege. A tort z Krainą Lodu…. To niespodzianka…. No naprawdę…

Macie jakieś potrawy, które świetnie sprawdzają się na takich imprezach? Mięsne. Bo na sałatki pomysł mam.


63 thoughts on “MS organizuje bankiet”