MS się naczytała książek o Himalajach

MS się naczytała książek o Himalajach

i dzięki temu wie, co zabrać ze sobą w bardzo niekorzystne warunki pogodowe. Czyli na polską plażę w czerwcu. Namiot, który się szybko rozkłada i chroni przed wiatrem, bluzę polarową, kurtkę softshell, czapkę, chustę na szyję, kocyk… Tylko MS nie przewidziała, że śpiwór też by się przydał i ewentualnie czekan, żeby nie odlecieć z plaży podczas składania namiotu.

Bo, Pszepaństwa, pizga złem.

Ja wiedziałam, że tak będzie. Że jak chciałam jechać tydzień wcześniej to nie mogłam, tydzień później też nie, to jak będę,  to po godzinie spędzonej na plaży, przez kolejny miesiąc będę leczyć zatoki. Wiedziałam!

Na plaży lepiej siedzieć w namiocie. Ogrzewanym.
Na plaży lepiej siedzieć w namiocie. Ogrzewanym.

15 thoughts on “MS się naczytała książek o Himalajach”