Plany na wakacje. Hiszpania, Grecja czy….?

Plany na wakacje. Hiszpania, Grecja czy….?

Córka Druga na urodziny dostała mnóstwo lalek. Wszystkie koszmarne wg mnie, ona zachwycona. I dostała też całą masę słodyczy. A rolą matki jest chronić dzieci przed cukrem, więc połowę białej czekolady jej zjadłam. Gdy Córka Druga miała jakiś żal, chodziła i marudziła, to wpadłam na jak zwykle genialny pomysł i powiedziałam:

– To ja cię poczęstuję białą czekoladą…

Reakcja Córki Drugiej była zaskakująca. Godna doświadczonego prawnika.

– Ty mnie poczęstujesz? Nie możesz mnie poczęstować MOJĄ CZEKOLADĄ. To ja ciebie co najwyżej mogę nią poczęstować.

Zołza kurde… pięcioletnia.

Ale dzieci to dzieci, przyjdą wakacje, będą wkurzać jeszcze bardziej, niż gdy chodzą do szkoły. Na wakacje trzeba więc gdzieś wyjechać, ale żeby wyjechać, to trzeba mieć jakieś plany…

W pierwszej kolejności zaczepiłam koleżankę, mieszkankę okolic Madrytu z pytaniem, czy w tym roku przyjmuje gości. Niestety – wyjeżdża. To zajrzałam na stronę z ofertą wakacji na całym świecie.

– Może sobie do Grecji pojedziemy… – napisałam do Marjanny.

– Jasne. Tam są Grecy, Syryjczycy i jeszcze ciebie tam brakuje – skwitowała.

Niestety, to nie ona mnie przekonała, żeby olać Grecję, ale ceny all inclusive dla 3 osób. Ostatecznie więc tydzień wakacji spędzimy…. pod Opolem. Podobno tam też jest ładnie….


52 thoughts on “Plany na wakacje. Hiszpania, Grecja czy….?”