Polityk jak nic

Córki wpadły do mojego łóżka o 6:50. Budzik nastawiłam na 7:10. Ewidentnie Córka Pierwsza nie dotrzymała słowa. Wpadły… nie, napadły na mnie, obcałowały, uściskały, zepchnęły na sam brzeg łóżka, zabrały kołdrę i poduszkę, rozłożyły się, a CP wtedy powiedziała:

– Żartowałam wczoraj, że cię nie obudzę tak wcześnie.

Czemu nie byłam zdziwiona?

 


7 thoughts on “Polityk jak nic”

  1. Matko za późno budzik nastawiłaś 😉 ja ostatnio moje szczęście o 6-55 budzę by zdążyć do przedszkola i pracy, wychodzimy najpóźniej 7-15, a ona spać chce…dziwne bo dotąd to zawsze z pierwszym promieniem słońca a zima to nawet i bez niego..

  2. Polityk jak nic 😀
    Fajnie się czyta, ale jakbym była na Twoim miejscu to… No nie wiem, coś by mnie trafiło 😀
    Mój z kolei śpi do ósmej, dziewiątej rano. No, czasami o siódmej się obudzi od wielkiego święta. Więc czuję się rozpieszczana przez swoje dziecko ;]

  3. Moje nauczone (wiem wiem zla matka) ze jak sie obudzi zanim mama wstanie czyli przed 7 to ma byc cicho i wlaczyc sobie tv (dzeki ci Panie za programy z bajkami!). Mama wstaje o 7 i jak wstanie wczesniej to jest zla jak osa wiec mlody nie próbuje nawet (wyjatkiem jest nr2 w wc bo ciezko mu idzie oporządzenie się „po”). Picie przygotowane na stole a je dopiero w przedszkolu.
    ale i tak rzadko kiedy wstaje przed 7. chyba ze jest to moja wolna sobota! wtedy jakby wiedzial i wstaje nawet i o 5! wysylam do dziadków albo patrz pierwsze zdanie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz