Pożegnanie

Pożegnanie

Mam newsa, który wstrząśnie czytelnikami. Myślę, że nikt się tego nie spodziewał, ale taka kolej rzeczy. Czas płynie, w życiu Matki Sanepid zachodzą zmiany. Niektóre trudne, inne pozytywne. Jaka będzie ta? Tego nie wie nikt*.

Otóż….. moja stara granatowa Honda… wyprowadza się na zachód Europy. Ojciec Biologiczny zabiera ją do siebie. Tak po prostu, po świętach. W zamian za to zapłaci za moje nowe trzynastoletnie Clio. Tylko zastrzegłam, że jak się Clio będzie psuło, to zażądam zwrotu Hondy.

Taka sytuacja.

Żal trochę. Podobno tam u OB ciągle pada.

 

źródło: http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/03/967000ee693b5247970c0b58e1ccfba0_original.jpg?1363817044

 

* Na pocieszenie dodam, że Clio też ma granatowy kolor. Mniej pali, nie ma rdzy na karoserii, za to jest w automacie i ma 120 000 km mniej na liczniku.

 

 

 

Edit: Kto już się popłakał?


75 thoughts on “Pożegnanie”