Skąd Nigeryjczycy biorą kozy?

Skąd Nigeryjczycy biorą kozy?

Taka mi się opowiastka przypomniała, której Marjannka chyba nie przytaczała, a która ostatnimi czasy w mojej rodzinie nawet stała się zabawną anegdotą. Wśród gości na obu weselach też chyba krążyła.

Otóż Marjannki małżonek, sympatyczny jegomość (miałam okazję poznać) przywozi od czasu do czasu kozinę, którą zapełnia marjannkową lodówkę po brzegi.

– Ty, ale jak on tę kozę przywozi? – spytałam Marjannki.

– No normalnie….

– W walizce???

– Nie, w misce – odpowiedziała Marjannka, jakby to było oczywiste….

– W misce??? Ale jak???  Do samolotu z Afryki z miską?

– Do jakiego samolotu? – zdziwiła się Marjannka. – On spod Lublina je przywozi…

Kurtyna….


12 thoughts on “Skąd Nigeryjczycy biorą kozy?”