Strajk Kobiet – jestem wielce zdziwiona

Strajk Kobiet – jestem wielce zdziwiona

Jak zapewne niektórzy z Was wiedzą, w poniedziałek będę strajkować. Co prawda w pracy nikt tego nie zauważy, ale postanowiłam odwieźć dzieci do szkoły i ich po prostu nie odebrać.
Chociaż Marjanna twierdzi, że to nie przejdzie….

Może więc po prostu wezmę córki ze sobą na manifestację. Wszak moją macicę czeka już tylko menopauza, względnie zbyt późno zdiagnozowany nowotwór, a je kilkadziesiąt lat życia w tym szalonym kraju.

Jednak w związku z tym strajkiem wiele spraw mnie dziwi. Na przykład zastanawiam się, gdzie były te wszystkie inteligentne, zorganizowane i przedsiębiorcze kobiety dokładnie rok temu, w dniu wyborów? Na wybory nie trzeba brać zwolnienia i można nosić się kolorowo, wystarczy w niedzielę na nie pójść i wybrać…

No cóż, było pójść i  nie wybierać wariatów.

Ja wiem, wiem, wyboru dużego nie było, ale jak zwykle wychodzi na wierzch powiedzenie (chyba dziadka), że lepiej mieć rząd złodziei, niż świrów, bo złodzieje zajmą się okradaniem, a od nas się odczepią (jak widać, dziadek nigdy w kwestii rządów w PL nie był optymistą).

No to tyle, jeśli chodzi o moje pierwsze zdziwienie.

Od razu też napiszę, żeby nie było…. Nigdy nie rozważałam aborcji.
Pewnie dlatego, że:
1) nikt mnie nie zgwałcił,
2) wydawało mi się, że ojcem moich dzieci będzie miły, kochający i odpowiedzialny człowiek. Taaaa. Każda z nas ma prawo się pomylić!
3) nie było żadnego podejrzenia, że moje dziecko urodzi się śmiertelnie chore albo że będzie niepełnosprawne (prócz jednego momentu, kiedy musiałam u drogiego pana profesora, na jego statku kosmicznym [bo prywatne gabinety to mają sprzęt jak w siedzibie NASA], sprawdzić czy CD ma wszystko OK, bo coś miała za dużo wód),
4) w ciąży nic mi nie zagrażało poza otyłością i rozstępami, więc nie musiałam wybierać: pójdę do piachu jeśli urodzę i moje dziecko będzie sierotą, albo dziecko umrze, a ja może jakoś, po latach się otrząsnę i jeszcze dziecko będę miała.
5) porody to było dla mnie jak wyjście na wiosenny spacerek. Tylko że w zakrwawionej koszulce, z wenflonem w przedramieniu i piłką lekarską w pochwie.

Przyznam jednak, że chociaż nie usunęłam ani jednej ciąży i zasadniczo bardziej cenię edukację seksualną i przyjmowanie pigułek(takich na receptę, sprzedawanych w aptekach), niż skrobanki, to już takie większe dziecko miałam ochotę udusić wielokrotnie. Ale się jakoś siłą woli i hartem ducha powstrzymałam.

Na aborcji nie znam się więc wcale, ale mam dwie córki, które, jak wspomniałam, będą żyły w tym świrniętym kraju, w którym ofiarom gwałtu mówi się, że miały zbyt kusą sukienkę, matce w ciąży z uszkodzonym płodem, że dziecko bez mózgu to dar boży, a dziecko z konkubinatu lub z in vitro to pomiot szatana.

Tak więc będę strajkować, ale dochodzę do kolejnego zdziwienia: nie mam w szafie czarnych ciuchów! Poza jedną bardzo zimową kurtką, a w której w październiku zapociłabym się jak mysz i byłabym żywym przykładem “brzydkiej feministki”*. I dochodzę do wniosku, że moje czarne, smutne ciuchy odeszły wraz z szanownym małżonkiem – do przeszłości.

*I tutaj moje kolejne zdziwienie. Bo tak zaglądam sobie na różne fora i widzę, głównie męskie (chociaż powinnam tę męskość wziąć w cudzysłów) głosy, że feministki są brzydkie i nienawidzą mężczyzn.

Cóż, nie da się ukryć, że wśród moich koleżanek mam same feministki. Niektóre podkreślają to (że są feministkami, a nie że się ze mną kumplują), inne chyba same siebie o to nie podejrzewają. Są takie, które robią zawrotną karierę w korpo, a gdy po 25 godzinach wychodzą z pracy zmieniają szpilki na wyższe szpilki i idą potańczyć. Są też takie, które wychowują w domu trójkę dzieci, o 17 podstawiają małżonkom zupę pod nos, po czym zakładają szpilki (a nawet adidasy – ja akurat wolę) i wychodzą na angielski, na aquaerobic albo na zakupy i czują się w tym życiu wyśmienicie.

Są takie właśnie i powiem Wam, że wszystkie, za wyjątkiem mnie – wyjątkiem potwierdzającym regułę – są ładne. Naprawdę. Byście się zdziwili. Nawet się myją i depilują. Serio.

Ale faktem jest, że nienawidzą mężczyzn.
Jednak tylko tych wulgarnych i głupich.

A kobiety, które źle piszą o feministkach, powinny zdać sobie sprawę, że tylko dzięki nim (tym sprzed wielu, wielu lat) pisać potrafią.

Howk!
I oby nam, Koleżanki, ONR-owcy – pomazańcy prezesa – buziek nie obili! Szczerze trzymam za to kciuki.


131 myśli nt. „Strajk Kobiet – jestem wielce zdziwiona”

  1. Ja tymi szpilkami zmasarowałabym „conieco” tychże pomazańcòw-popaprańcòw.Przypuszczam jednakowoż, iż większe jaja to ma każda tu z nas, więc dużych strat by nie było

    1. Dokladnie wczoraj czytalam oficjalne stanowisko episkopatu ktory oswiadcza ze jest przeciwny karaniu kobiet za aborcje -warto docxytac zanim sie napisze cos! Co oczywiscie nie oznacza ze jest za aborcja jednak w tej dyskusji ma to znaczenie. Nilego dnia

    2. Co do wypisania się to ja zgłupiałam. Jest nawet akcja na fb. Apostazja to nie to samo co wypisanie się i ponoć dalej papierów nie wysyłają i dalej biorą za nas kasę.. Nie mam pojęcia jak to sprawdzić.. Więc siedzę i myślę….

    3. Świetny dialog. Kościół zawsze będzie przeciwko aborcji. To dla Was dziwne? Wkurza mnie, że większość identyfikuje projekt tej ustawy z Kościołem. Jestem katoliczką, jestem przeciw aborcji, jestem za wolnym wyborem. Dziękuję za uwagę, Dziewczyny 🙂

    4. Monika Ciepłucha prędzej policja faktycznie złapie i zamknie, że tak dziwacznie napiszę – świeckiego pedofila, niż kościół pozwoli zamknąć księdza – pedofila. Ten tylko dostanie posadę w innej parafii. Np. na Dominikanie, gdzie łatwiej gwałcić dzieci.

    5. A ja znam przypadek i to osobiscie osadzonego na 15 czy wiecej nawet lat ksiedza. Latwo sie wypowiadac na podstawie plotek pytanie czy my bysmy chcieli zeby o nas tez tylko na ich podstawie sie wypowiadano? Ja z racji mohego zawodu spotykam duzo ludzi z roznych sfer i stref i znam i wspanialych ksiezy i policjantow ze sie ich uczepie i pelbo popaprancow. Coz wraz z sutanna czy mundurem nie zdobywa sie swietosci. Jakby nie bylo to nadal tylko zwykli smiertelnicy. To ze ktos mowi jak powibno sie postepowac nie oznacza ze wszystjie te umiejetnosci posiadl. Badzmy bardziej ludzcy wzgledem siebie.

    6. Dominika Golenia nie wcale nie narzuca nie ma zadnych praw i obowiazkow wiezien i sadow bo nikt nam niczego nie narzuca a prawo niczego jie reguluje. W naszym panstwie mozna zabic kogo sie chce okrasc kogo sie chce a wszystko w ramach wolnego wyboru do ktorego wszyscy mamy prawo nawet jesli dotyczy calkiem kogos innego

    7. A te 15 lat to w Polsce? A ja znam z własnego podwórka przypadek księdza skazanego za pedofilie na trzy lata. Do więzienia pójdzie dopiero po wyroku sądu najwyższego bo czuje się niewinny. Póki co mieszka w budynku, w którym lekcje mają gimnazjalistki.

  2. A ja mam czarna bluzkę i czarne sweter ( no w wiekszosci) i sobie przypomniałam o czarnej kurtce lekkiej , w której jakoś nie chodzę. Bo na poniedziałek zapowiadają spadek temperaturę i deszcz.

  3. Ja nie zaprotestuje bo moj szwajcarski pracodawca moglby nie bardzo zrozumiec o co chodzi a nie chce sie chwalic z jakiego dzikiego kraju pochodze. Ale ubiore sie na czarno. I w nastepnych wyborach chocby mi godziny pracy ambasady ustalili na od 5 do 6 rano to juz od 3 bede stala pod drzwiami i zaglosuje na najbardziej lewicowa opcje jaka sie zglosi (nawet jesli to bedzie leszek miller o zmienionej plci), taka ktora ta bezplatny nieograniczony dostep do antykoncepcji i aborcje na zadanie. I ktora o slowie pomazaniec nigdy nie slyszala.

  4. Ja to bym chciała żeby faceci zaczęli zachodzić w ciążę.I żeby to oni musieli zmierzyć się z dylematem usunąć czy nie usunąć bo to z gwałtu,bo chore, bo płód uszkodzony genetycznie.A jakby tak jeszcze baby ich zostawiały z tymi niepełnosprawnymi dziecmi i sobie szły w siną dal…Na początek zapłodniła bym wszystkich z rządu.

    1. Tak sobie pomyślałam właśnie apropos aborcji… Skoro wg statystyk na 10 facetów 8 odchodzi z domu, gdzie jest chore dziecko/ upośledzone, ponieważ „nie dają radę psychicznie”, to łatwo sobie można wyobrazić ich decyzje, gdyby mieli rodzić i okazałoby się, że będzie to chore dziecko.

  5. W kurtce zimowej to możesz ekstra od samego rana brykac (tu słownik podpowiada mi bzykac ale to chyba cholernie gorąco by było), nie martwisz się o to co pod spodem, a dziadek ma rację.

  6. Madrosc dziadka kreda w kominie zapisac!
    Natoniast obawiam sie ze faktycznie nieodebranie dzieci nie przejdzie- bo komu je z rana zostawisz jak panie nauczycielki swietliczanki wozne itd beda strajkowac?

    1. Tak czy inaczej MS bedzie mi cie brakowalo jak cie obecna wladza skaze na ciezkie roboty w kamieniolomach lub sybir za szerzenie tresci wywrotowych na polskiej wsi spokojnej, wsi wesolej 😉

    2. Matka Sanepid to w zasadzie tak jak z tym pojsciem na wybory. Kazdy mysli ze se nie pojdzie bo go nie widac a potem jest jak jest i nagle czarnych ciuchow brakuje

  7. Jak dla ciebie, to ten strajk ma dodatkową zaletę – ZAKUPY!!!!
    …a wiadomo jak to jest z kobiecymi zakupami: wyszła po sukienkę(w tym wypadku czarną sukienkę) , a wróciła z torebką i butami 😉

  8. Tak. Ja tez przede wszystkim dla córki. Ale też dla siebie – do czasu menopauzy nie będę się czuła bezpiecznie przy takim prawie. Mogę sobie nie planować a wpaść. Może mnie jakaś menda dopaść – różne są zboczenia 😉 Może mi jeszcze przez te kilka lat coś odbić. Zycie nauczyło mnie już boleśnie, że każda ciąża jest inna.

  9. Nie orientuję sie za bardzo, ale to, że możemy pisać, pracować i jakoś normalniej funkcjonować, zawdzięczamy sufrażystkom a nie obecnym feministkom, które wypaczyły to, co ważne i wpompowały w to mnóstwo głupoty. Właśnie dlatego kobiety, w których krwi płynie feminizm w rzędzie wielkości wykrywanym laboratoryjnie, są ośmieszane. Przez te wszystkie głupie akcje z cyckami na wierzchu i pieprzeniem głupot w mediach. Górę biorą emocje, które ukazują nas jako rozhisteryzowane istotki, którym trzeba dać się wyszumieć a potem będzie wszystko jak było.
    W poniedziałkowym strajku nie biorę udziału, bo zastrajkowałam już wczoraj protestując przeciwko brudnej łazience (dyżur ma córa), niemytym garom i traktowaniu mnie jak służącą. Najśmieszniejsze jest to, że strajk był wymierzony przeciwko lenistwu dzieci, bo mąż traktuje mnie jak osobę równą sobie a nie jakiś podmiot kobiecy.
    Dziadkowi rację przyznaję, z tym, że według mnie, każdy rząd u nas jest głupi, bo żadnemu z nich nie zależy na ludziach tylko na dostępie do koryta. Dawno pozbyłam się złudzeń w tym temacie a te złudzenia zastąpił cynizm, który mówi mi, że mam mieć ich w d00pie, lawirować tak, by wyjść na swoje i krótko mówiąc – dymać system (podziękujmy szkole, która też jest systemem i najwięcej nauki wyniosłam z niej właśnie w kwestii lawirowania).
    Mam jeszcze wiele do powiedzenia w tych kwestiach, ale i tak nikt tego nie przeczyta, bo widząc długie wpisy, ludzie omijają je wzrokiem.

    1. Ja przeczytalam. Trudno miec ich (rząd) w d00pie w tej sytuacji. Kiedy kazdy bedzie mial takie podejscie, kobiety beda umieraly w ciazy i zostawialy czekajace na nia w domu dzieci.

    2. Powiedzmy, że ostatnio ogólnie straciłam wiarę w to, że większość ludzi czyta coś dłuższego niż podpis pod memem 😉
      Co do lawirowania, to przeszłam porządną szkołę życia od małego. Żeby coś mieć, to musiałam o to zadbać, zawalczyć. Szkoła dołożyła do tego ogromna cegłę, bo chociaż nie cierpiało się danego nauczyciela, to chcąc mieć dobrą ocenę, trzeba było robić tak, by myślał, że go lubisz 😉 I tego uczę cynicznie swoje pierdołowate jeszcze dzieci, które wychowują się w czasach dobrobytu i nie muszą stać po nocach w kolejkach i nie dać się z nich wypchnąć 😉

    3. Justyna Konopacka a to już nie liczy się to, że kobiety startujące na to samo stanowisko co mężczyzna dostają znacznie mniejsze wynagrodzenie? Szczerze powiem, że to mnie bardziej boli, bo dostaję równo po kieszeni tylko z tego powodu, że mam cycki i okres co jakiś czas a w urzędzie stanu cywilnego wpisali mi płeć żeńską.
      Ciekawe jest to, że z natury nie jesteśmy solidarne. Kobieta kobiecie najczęściej podkłada taką świnię, że głowa mała.

    4. Sufrażystki też były wyśmiewane jako głupie – nawet bardziej niż feministki, bo uważano wtedy, że edukacja i tym podobne ekstrawagancje szkodzą kobietom i powodują bezpłodność. Pisały o tym osoby wykształcone i poważne np. lekarze.

  10. Ja się przyznaje bez bicia, że nie głosuje dla Pl już od wielu lat, bo stwierdziłam, że mieszkając za granicą na stałe nie daje sobie prawa do urządzania życia ludziom w Pl a tym razem Tak się przejełam,że pierwszy raz będę manifestowac tu w Brukseli i następne wybory gnam do ambasady ,dość wstydu za Polskę!

  11. Ja tez bede strajkowac , i jesli mlode bedzie chcialo sie wykluc akurat w poniedzialek , nie urodze i juz bo im na potomnosci zalezy . Wprawdzie nic im po mojej potomnosci bo
    Po pierwsze pierwsze , to bendzie lobcy i nawet pincet plus nie dostanie
    Po drugie pierwsze nie zycze mu zeby zyw takim popie…lonym kraju choc obecny pod rzadami tego co rzadzi wclale lepszy nie jest
    Po trzecie pierwsze macicy miec nie bedzie.

    A ty Matko zaloz ciemnozielone i powiedz ze to ciemnozielony to nowa czern tej jesieni .
    Ja czarne mam bo czarne w ciazy wyszczupla ☺️ a brzuch mam olbrzymi wiec chociaz niech optycznie bedzie mniejszy, a osobiscie o abrcji tez nie myslalam z takich przyczyn jak ty . I na dodatek zyje w takiem kraju ze aborcja na kazde zyczenie najmniejsze bez problemow i darmo , antykoncepcja dostepna to w ciaze zaszlam po 8 latach bo chcialam .

    Myje sie tez , brzydka jak krycha nie jestem , feministka wybitna nie czyje sie wcale , z depilacja ciezej bo kurde juz w sumie przez ten brzuch nie siegam . A tu gdzie mieszkam to nawet KK jest fajny .
    A wybory to jak kolezanka wyzej 150 km pojade ale zaglosuje …Ale sie rozpsisalam…

  12. Ja to bym jeszcze tych z rządu wysłała na obowiązkowe np pół roczne praktyki do różnych hospicjów które przechowują dzieci bardzo niepełnosprawne.I najlepiej jakby musieli sami ogarnąć całe to towarzystwo bez pomocy żadnej baby.

  13. Nie jestem pewna czy w poniedziałek strajkuję, bo sytuację zawodowo – rodzinną mam jak Matka, więc w sumie mój fak zabolałbym głównie dzieci me niczemu nie winne. Ale zaznaczę należycie swoja obecność w tzw. przestrzeni publicznej. Co do upodobań feministycznych, to ja głupich facetów toleruję. Tak jak kozy. Niech mi tylko nie mówią co mam robić. Rozsadza mnie za to święta złość na nieodpowiedzialnych demagogów. Niezależnie od płci.

  14. Dziadek przecudowny człowiek! Zaś nam przy pomocy tych co z wyra wstać nie mogą (wybory) przyszło żyć, wiec ruszmy D.. i zróbmy coś z tym! Co ?! Wpierw #czarnyprotest !

  15. Qrde… i kolejny projekt ustawy zakazujący tabletki po oraz antykoncepcji?? Protestuję chociaż w Wadowicach świętym mieście mogą nas kremówkami obrzucić :/ Chłop mi się tylko śmieje że protest jest od 17 jak już wszystkie baby z sklepów wyjdą i obiad mężom podadzą. Ale mój mówi „idź idź, nauczyłaś mnie hot dogi robić to z głodu nie umrę ” 😀

  16. Dokładnie tak, Polską rządzą ludzie chorzy psychicznie, a psychiatrk na Wiejskiej jest nadal miejscem ich legalnych spotkań… Przez kolejne 3 lata zniszczą nasz kraj…

  17. A tu inny temat.
    Lubię liczby 🙂
    Przedwczoraj około 12950 polubień
    a dziś już 13 030 🙂
    Brawo!!!

  18. Cześć Lubię Cię czytać od zawsze. Ponieważ rownież mam dwie córki proponuje zrobić to co ja i mam nadzieje że wiele „mam” to zrobi. Napisałam usprawiedliwienie do szkoły z prośba o zwolnienie w dn 3.10.16 z powodu uczestniczenia w marszu godności. To przecież młode kobiety na które czeka to piekło na ziemi.

  19. Być może dlatego, ze nie jestem ani ładna, ani zorganizowana, ani przedsiębiorcza – byłam na właściwym miejscu i głosowałam. I żeby było jasne – nie na świrów głosowałam.

  20. A ja się boję i jestem pewna, że za 3 lata po wyborach nastąpi dalszy ciąg tego koszmaru, bo tacy ludzie jak my są w tym kraju niestety w mniejszości, większość dla 500 plus może żyć nawet w państwie totalitarnym, byle nie pracować i dostawać kasę. Niestety więszość z tych pozostałych, tych bardziej świadomych ekonomicznie i lepiej wykształconych mężczyzn i niestety również kobiet to bezmyślni hipokryci latający do kościoła. Kiedy w niedzielę przejeżdżam obok 3 pobliskich kościołów, a w sumie jest ich 5 na małaj powierzchni/ mieszkamy w stolicy, w dzielnicy niby wykształciuchów/ i widzę te tłumy wylewając się z tych kościoła to wiem, że tu nigdy nie będzie normalnie.
    W każdym innym europejskim kraju KK jest już wspomnieniem, marginesem bez znaczenia, bez prawa wpływu na życie obywateli, miałam nadzieję, że u nas po 25 latach też tak będzie. Niestety w PL KK nadal ma się dobrze, w klasie mojego syna tylko 4 z 26 dzieci nie chodzi na religię, nie rodzice tych dzieci nie są wierzący i praktukujący to hipokryci.
    Wszyscy podtrzymują tę fikcję i utrzymują Firmę a firma handluje z partią i za poparcie ma profity.
    Wszyscy ci którzy, co niedziela dają na tacę są pośrednio winni, że karmią tę bandę fanatyków, która urządzi nam teraz piekło.
    A naród i tak nadal będzie latał do kościoła.
    Może katoliczki powinny w ramach protestu przestać dawać na tacę i postać w niedzielę ubrane na czarno przed wejściami do kościołów, dając do zrozumienia, że nie podróże im z represyjnym kościołem.

  21. Aleście się uczepiły tego kościoła. Zawsze zadziwia mnie jak ludzie łatwo ulegają medialnym manipulacjom. Co im lobby jakieś zafunduje to łykają jak albatros rybę. Większość się nie orientuje o co chodzi i dzwoni na audiotele, gra w totolotka przy kumulacji. A chodzi tylko o czyjąś władzę i kasę. Nie chodzi ani o aborcję ani o obronę życia tylko o władzę i kasę. Zadziwiające jest to jak wiele kobiet zamierza brać udział w jakimś strajku, bo ktoś powiedział w tv że to w ich obronie. Moja koleżanka zamierza „strajkować” w domu nic nie robiąc. A rany, co za eskalacja nierozsądku.
    Mnie aborcja zupełnie nie przekonuje. Urodziłam zdrowe dziecko, które kilkanaście lat temu w UK mogłoby być zabite za złe wyniki badań genetycznych. Nie strajkuję, bo mogłabym co najwyżej małemu pieluch nie zmieniać. Bzdura.

    1. Jesteś śmieszna jeśli udajesz, że nie rozumiesz co KK ma wspólnego z fanatykami od zakazu aborcji.
      Podpowiedź: oni są właśnie katolikami, dlatego właśnie lobby katotalibów funduje całemu społeczeństwu taką rybę.
      Tak, tu chodzi o władzę i pieniądze dla kościoła, ciemnym, głupim ludem, który ma za zadanie tylko się mnożyć i płacić bez szemrania na czarną kastę łatwo się manipuluje.
      A czy w jakiejś waszej książce było coś napisane o rozumie i wolnej woli chyba.
      Jesteś bezmyślna czy tylko taką udajesz w kwestii aborcji, przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałaś. Nawet nie zadałaś sobie trudu, żeby pomyśleć jak można wyrazić niezadowolenie z tego że czarni chcą decydować o twoim życiu i zdrowiu.
      Może dotrze to do ciebie kiedy stawką będzie twoje życie i osierocenie własnego dziecka.

      1. Utwierdziłas mnie tyko w przekonaniu twoją mową nienawiści. Brawo 🙂 Właśnie takie komentarze pokazują ze chodzi tyko o podzielenie ludzi. Nie chodzi o Kościół, ani aborcje. Tylko właśnie o władzę. Pięknie to ujęłas i pokazałaś swoim jadowitym komentarzem. Nie znasz mnie, a się emocjonujesz. I jeszcze o osieroceniu dziecka piszesz. Gratulacje 😀

        1. Nie, chodzi o potulne godzenie się na zniewolenie, poczytaj Orwella,chyba w szkole ominęłaś tę lekturę.
          Mowa nienawiści, nawet nie wiesz, co to znaczy, poczytaj własne bezmyślne wypowiedzi to zrozumiesz. To, że ciebie coś nie przekonuje, to nie jest argument, inni myślący ludzie mają inne poglądy, i te głupie uśmieszki wstawione w tekst, żenada, tylko powiedzenie doktora Strossmeira tu pasuje. Oj byłabyś jak ta gołębica.

  22. I dla takich wpisów przychodzę do Ciebie Matko!
    Gdyby nie to, że mam ciążowy wstręt do alkoholu to bym normalnie z Tobą łyknęła głębszego, wznosząc toast za Twoje zdrowie!
    Ale za to pomyślę cieplutko o Tobie przy mojej porannej czarnej kawie.
    Moim zdaniem strajk powinien obejmować też dzień wczorajszy, gdzie brak frekwencji na mszach odbiłby się na kieszeniach panów w sukienkach. A nie, przepraszam, zapędziłam się – oni przecież są neutralni jak Szwajcaria…
    A tak na poważnie, to ciśnienie mocno mi skacze, gdy ktoś próbuje odebrać mi i moim bliskim prawo do samostanowienia o sobie. Czy to w porządku, że ludzie rządzący naszym krajem, którzy rzekomo niosą sztandar katolicyzmu, z taką łatwością ignorują prawo każdego człowieka do posiadania wolnej woli?
    (Głosowałam na Kukiza, ale z przykrością stwierdzam, że bardzo się na nim zawiodłam. Myślałam, że jako artysta ma szersze horyzonty i większą mądrość życiową. Tymczasem przybija piąteczkę fanatykom).
    Mówi się społeczeństwu, że jesteśmy świadomi, że nasze standardy życia nie są gorsze niż na Zachodzie. Ale czy świadome, demokratyczne i cywilizowane państwo dzieli swoich obywateli ze względu na płeć i pozwala by panował w nim patriarchat? Jak dla mnie nie różni się to od nakazu noszenia burki.
    Pytam się, czy w krajach, gdzie istnieje prawo do aborcji „na żądanie” , stała się ona sportem narodowym? Wg. próbujących nami rządzić aborcja to zło. Więc czym w takim razie jest zmuszanie do „rozwoju” w łonie śmiertelnie upośledzonego płodu. Czy ten „rozwój” pozbawiony jest bólu, a tak wspaniałomyślnym i normalnym jest przyzwolenie na konanie po urodzeniu w męczarniach przez długie godziny z powodu niezdolności takiego dziecka do przeżycia?
    Jak dla mnie jest to chore, zakłamane, niezgodne z naturą. To próba odebrania prawa do godności! Boję się myśleć co będzie dalej… Bardzo bym chciała aby w tej kwestii odbyło się referendum. Ale posłowi, który na posiedzeniu to zaproponował, stwierdzając, że rząd, w którym większość stanowią mężczyzni, próbuje podjąć decyzję za kobiety i jest to nie w porządku – odebrano głos i zarządzono przerwę w obradach… Tak więc, nie mam złudzeń 🙁

  23. Chciałabym aby w naszym kraju systemowo i sensownie zajęto się wsparciem rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi, rodzicielstwa zastępczego, adopcji, hospicjów perinatalnych. Nad tymi tematami nikt się nie pochyla, są niemedialne. Nikt na nich interesu nie robi ani politycznego ani ekonomicznego. Kobiety i rodziny w sytuacjach dramatycznych potrzebują wsparcia. Obecnie go nie mają.Temat aborcji to jest jednak temat zabić czy nie zabić. Chyba że ktoś ma jakąś inną definicję tego, kto jest człowiekiem a kto nie. Wiem aż za dobrze jak dramatyczne scenariusze pisze życie. Kobiety w chwili diagnozy pozostawione są same sobie. Bez żadnego wsparcia. Często bez informacji.Trudny temat. Pytanie jest jednak ciągle to samo: czy, kogo i w jakiej sytuacji mamy prawo pozbawić życia.

    1. Twoje poglądy są twoje i nie narzucaj ich innym. Nikt nie zmusza ciebie do aborcji, jeśli chcesz możesz przechodzić przez piekło urodzenia i wychowania chorego, czasem terminalnie, dziecka w tym chorym kraju. Inni ludzie myślą inaczej i uważają, że mają prawo podejmować swoje decyzje i nazywanie ich decyzji pozbawieniem życia jest nadużyciem.
      Najgorsza w was jest ta chęć narzucania innym swojego jedynie słusznego światopoglądu i represyjne go egzekwowanie. Macie klapki na oczach.
      Nie przeszkadza mi, że masz takie poglądy, do czasu aż mi ich nie narzucasz, rodź każde dziecko, nawet, to które zagnieździ ci się w jajowodzie i umieraj wykrwawiając się w imię wiary tylko nie zmuszaj do tego innych. Nie pouczaj mnie mentorskim tonem, bo wydaje ci się że wiesz lepiej.
      Hospicja prenatalne, jak lubisz się umartwiać
      to to rób, ja znam osobę, która przeszła piekło terminacji ciąży z wadami genetycznymi, dla niej każdy dalszy dzień tej ciąży to była gehenna.
      Pozwól innym mieć swoje zdanie i nie krytykuj ich.

      1. Olgo – przepraszam, ale Ty do mnie ten komentarz? Wybacz, ale na tym poziomie rozmawiać się nie da. Gdzie ja Ciebie pouczam? Wyraziłam swoje refleksje. Nawet nie poglądy. A już na pewno nic nikomu nie narzucam. Nie wiem gdzie Ty to wszystko wyczytałaś u mnie i skąd w Tobie tyle nienawiści. Na razie to Ty próbujesz mi coś narzucić w bardzo brzydki sposób wtykając w moje „usta” jakieś swoje fobie, na dodatek podpinając mnie pod jakąś tajemniczą kategorię „Wy”, ktokolwiek to jest.

      2. Wiesz Olgo – też znam przypadki dramatyczne, łącznie z osobistą historią. Z tej perspektywy pisałam ja. Z perspektywy matki, która przeżywała koszmar utraty dziecka w szpitalu a personel patrzył na mnie jak na wariatkę, dla nich moje dziecko było tylko zlepkiem tkanek do szybkiego usunięcia bez słowa, rutynowo, czekając na korytarzu, po którym przechadzały się kobiety z brzuszkami.. Na własną rękę musiałam szukać informacji, czy to co podają i proponują mi lekarze to rzeczywiście medycyna i wiedza, czy tylko rutyna i wygoda. Niestety w naszym wypadku było to to drugie. Piszesz o wyborze. Obecnie kobiety nie mają nawet wyboru, nie mają informacji, nie mają wsparcia. O tym pisałam, takie mam doświadczenia i ja i moi znajomi. Lekarz nie informuje,że mogą skorzystać z opieki hospicjum perinatalnego. Informuje tylko, że trzeba jak najszybciej usunąć to „coś” bo słowa dziecko już się wtedy nie używa. Domagasz się szacunku dla swoich poglądów, szanuj innych.

      3. I jeżeli Ty potrafisz określić, kto jest człowiekiem a kto nie, kto ma prawo do życia a kto nie, to ok. Ja nie potrafię, dlatego napisałam, że wisi w powietrzu to pytanie. Następnym razem postaraj się włożyć trochę więcej dobrej woli, czytając czyjeś wypowiedzi i wtłaczając komuś coś, czego nie powiedział. Dobranoc.

      4. Moje dziecko by nie żyło przy Twoim podejściu. Urodziło się zdrowe, choć w 12 tc nic na to nie wskazywało. Tyle Twojego doświadczenia. Nic nie rozumiesz. Powtarzasz jakieś slogany z tv. Plujesz jadem na innych, którzy myślą inaczej. Nawet nie próbujesz zrozumieć. Myślisz,że inni nie mają nic lepszego do roboty tylko Cię pouczać? Kobieto, wyluzuj. Każdy ma swoją opinię i szanuj to. Przestań się czepiać innych i kościoła. Żyj i daj żyć innym.

    2. Rząd bierze się za coś, co jest w miarę unormowane i skłóca społeczeństwo, zamiast zająć się sprawami, które powinny być niezwłocznie uregulowane. Nie mamy w tym kraju normalnej opieki prenatalnej. Osobiście chodzę już drugą ciążę do prywatnego gina, bo w mojej przychodni nie ma takiego etatu, ale ” proszą” mnie o udostępnienie mojej karty ciąży, by podpiąć ją do karty choroby! (Co jest już całkiem nienormalne). Kobiety z powikłaniami poporodowymi są traktowane jak trędowate. Te kwestie, które poruszasz także nie istnieją dla polityków bo lepiej bić medialną pianę, że medyczne zastosowania marihuany to to samo co dopalacze i ćpuny będą miały eldorado. Nikt nawet nie zająknie się na temat pomocy chorym.
      Ja obecnie toczę prywatną wojnę z Sanepidem w kwestii szczepień, więc wiem, jak to jest być ubezwłasnowolnianym przez organy państwowe.
      Osobiście protestuję przeciwko każdej formie odbierania wolności jednostce i decydowaniu za kogoś, co jest dla niego dobre.
      Jednak nie zgodzę się z Tobą, że aborcja sprowadza się do kwestii zabić czy nie. Jak dla mnie jest to o wiele bardziej skomplikowane.
      Znam osobiście dwa drastyczne przypadki celowego doprowadzenia swoich dzieci w łonie do stanu agonalnego, ponieważ te kobiety po prostu ich nie chciały. O tym się nie mówi, ale jak wiele z nas zna kobiety, które ciąży nie chciały? Ja jestem nadal głęboko wstrząśnięta gdy myślę o tym okrucieństwie, choć minęło od tych wydarzeń już kilka lat.
      Czy lepsze są takie patologie? Czy lepiej jest znajdować trupy noworodków na śmietnikach, w beczkach, powielać historie Madzi z Sosnowca? Gdyby aborcja była legalna, nie dochodziło by do takiej ilości drastycznych przypadków.

  24. Byłam w Gd na proteście, zjadłam ciasto, wpisałam się na listę. Z czarnych ciuchów to mam tylko wyjściową sukienkę do której nie mam butów więc protestowałam na różowo i w paski, ech.. A mąż nadal sam nie wie co myśleć o tym że jego żona ma poglądy polityczne i zna się na paru rzeczach. Ale słyszałam jak szpanował przy sąsiadach że żona na protest poszła 😀

    1. U nas ostatecznie najbardziej namanifestowała się babcia. Najpierw ubrana na niebiesko pojechała złożyć podpis pod petycją, a potem pożyczyła ode mnie szalik i poleciała manifestować pod lokalną siedzibą PiS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz