Szybki konkurs… bez nagród

Szybki konkurs… bez nagród

Matka cały tydzień kurowała plecy. Żarła tabletki, wycierpiała swoje u rehabilitantki, leżała z pingwinkiem pod dupskiem, aż w końcu wczoraj przyznała:

– Jest lepiej! Nie bolą!

I zrobiła coś, co złamało ją w pół i położyło znowu do łóżka, z tym pingwinkiem, z tabletkami i ze łzami w oczach.

Pytanie:

Co zrobiła Matka Sanepid?

W konkursie nie może brać udziału Marjannka, bo ona wie. Chyba się posikała ze śmiechu. Na koniec przeprosiła.

Pojutrze mija rok od wystawienia mojej aukcji wózka. Parę dni temu pewien przemiły właściciel sklepu z meblami zamówił u mnie teksty. Okazało się, że namiar na mnie ma… z aukcji wózka. Jak życie potrafi zaskakiwać….

 

 

PS, czyli rozwiązanie zagadki. Konkursu. Zagadko-konkursu:

Matka kichnęła. Tak po prostu. Kichnęła, coś strzeliło w krzyżu i kaplica.


49 thoughts on “Szybki konkurs… bez nagród”